Początek joggerowania
Cóż... co można powiedzieć, zaczynam joggerowanie. Dosyć długo zastanawiałem się nad tym. Probowałem już blogowania wordpress'owego, ale raczej dla ścisłej grupy - mieszkańców mikronacji. Po paru dniach niestety upadło. Później miałem ochotę zreaktywowania tegoż, lecz jakoś nie było czasu, bo a to ciągle coś w szkole, a to coś innego... no po prostu czasu brak.
Nie mam zielonego pojęcia, jak często pojawiać się będą moje wpisy. Na pewno dotyczyć takich spraw, jak:
- muzyka - słucham głównie hard rocka, klasyki rocka i heavy metalu (najmniej). Ulubione zespoły to: Guns 'n' Roses, AC/DC, U2, Led Zeppelin, Aerosmith, Green Day, Red Hot Chili Peppers, The Beatles, Tenacious D. Dawniej byłem miłośnikiem house'u i po trochu trance'u.
- mikronacje - temat szeroki jaaak rzeka! W ogromnym skrócie są to wirtualne państwa. Największe z nich to Królestwo Scholandii, Księstwo Sarmacji i Królestwo Dreamlandu. Żyję sobie w Scholandii i, póki co, nie mam zamiaru się stamtąd wyprowadzać. Więcej w Wikipedii.
- programowanie - zacząłem od Pascala, ale szybko go opuściłem, bo jest okropny! Znam CSS, xHTML, piszę w PHP (+MySQL), ostatnio uczę się Pythona. Udało mi się również liznąć trochę C++, może w przyszłości do niego wrócę.
- administracja (systemami) - lubie sobie grzebać w komputerach. Nie tylko w swoim, choć przede wszystkim w swoim. Jak mi się nudzi, to lubię trochę popsuć tylko po to, żeby zaraz to naprawić. To taka popularna dzisiaj, wśród programistów i administratorów, dewiacja(?).
- systemy z rodziny Linux - od roku jestem szczęśliwym używaczo-posiadaczem Kubuntu. Zaczynałem od 6.06 (Dapper Drake - po polsku "Elegancki Kaczor"), przeszedłem do 6.10 (Edgy Eft - po polsku "Zakręcona Traszka" bądź "Kanciasty Tryton" - piękne te nazwy, nieprawdaż?), a aktualnie sobie siedzę na 7.04 (Feisty Fawn - po polsku "Przebojowy Jelonek" ;D)
- wolne oprogramowanie (OpenSource) - od kiedy zacząłem się interesować Linuxami, za sprawą mojego kolegi, zacząłem się również interesować FOSS'em i wszystkim tym, co z nim związane. Oczywiście nie sposób jest ogarnąć to wszystko. Tyle się teraz dzieje... ogromny postęp w tej dziedzinie.
- historia - no to takie mniej komputerowo-elektroniczne zainteresowanie. Nie jest to jakieś moje bardzo ekstra hobby, po prostu lubie posłuchać, poczytać.
- airsoft - dopiero od niedawna. Ciekawy sport, wymaga myślenie i troszkę wysiłku fizycznego. Tak to jest, jak się dziecko za młodu za dużo Bondów naoglądało (teraz tym gardzę).
- harcerstwo - również od niedawna. Naprawdę ciekawy sposób na spędzenie wolnego czasu wśród znajomych i przyjaciół.
- polityka - oj... czasem sam się na siebie denerwuje, że się tym interesuje. I właściwie nie wiem, dlaczego. Od razu mowię, żeby później nie było: nie podoba mi się ani sposób, ani forma obecnych rządów koalicji. Przeciw katoprawicy. Jestem liberałem - agnostykiem (nie, nie wierzę w Boga).
No to tak po krótce, teraz wypadałoby ładnie skonfigurować joggera i szablon, więc zabieram się do roboty.
Napisane 20 czerwca 2007 o 17:01:31
W kategorii
My life
|
Ogólne
| 11 komentarzy »
Miłego joggerowania!
z twojego opisu wygląda na to, że jesteś ciekawą postacią. mam nadzieję, że pokażesz co potrafisz i dołączysz do grona najlepszych. :)
mythbuster: Dziękuję. Zdaje się, że Ty również dopiero rozpoczynasz swoją przygodę z joggerowym community. Powodzenia również dla Ciebie.
marines: Także dziękuję. Twojego bloga musiałem wcześniej przeoczyć, ale jego tematyka zbiega się z moją, więc dodaję Cię do moich subskrypcji i RSS’a.
dzięki ;) wbrew pozorom też wcale nie jestem jakimś guru w swoich dziedzinach ;]
zaciekawił mnie ten airsoft, pewnie drogie hobby?
Niestety tak. Piekielnie drogie, ale też z dużą dawką adrenaliny… raczej tylko dla ludzi lubiących militaria. Jest coraz popularniejszy, a obecnie chyba nawet bardziej niż paintball.
Tańszy niż paintball, ale zabawa podobna. Wiem, bo wielu kumpli w to gra :)
A tak na marginesie, to witaj :)
Owszem, tańszy i pewnie dlatego coraz częściej ludzi sięga właśnie po airsoft guns. Zabawne są jednak sytuaje, gdy ucieka się w umundurowaniu (na przykład: terrorystycznym) z bronią długą (na przykład: AK-47 „Kalashnikov”) przed policją czy wojskiem w obawie o złapanie ;). Znane są też takie sytuacje, że policjanci gratulują replik i odsyłają.
No cóż, gratuluję udanego debiutu :)
W pierwszym wpisie przeważnie nikt nic ciekawego nie piszę, a tu proszę- o sobie, a jakoś konkretnie.
Witamy!
Oo kolejni harcerze na joggerze :-)