Oświadczenie woli

Chciałbym przedstawić Wam ideę podpisywania oświadczeń woli i noszenia ich przy sobie. Według mnie jest to moralnym obowiązkiem każdego człowieka, wynikającego wprost właśnie z tego, że jesteśmy po prostu ludźmi.

Może na początek po krótce o tym, czym te oświadczenie woli jest. W tej chwili mówię o tym bardzo ogólnie i nieściśle. Oświadczenie woli to:

pojęcie z zakresu prawa cywilnego oznaczające przejaw woli ludzkiej zmierzający do wywołania skutku prawnego w postaci powstania, zmiany, ustania stosunku prawnego. Oświadczeniem woli jest każde zachowanie człowieka wyrażające jego wolę w sposób dostateczny. Może być złożone nie tylko na piśmie, ale także ustnie, jak również wyrażone przez gest. Definicja oświadczenia woli w prawie polskim została zawarta w art. 60 kodeksu cywilnego.

za Wikipedią

Przypadek, o którym ja piszę dotyczy konkretnie pomocy osobom chorym i zazwyczaj, których dni do śmierci są już policzone. Dokument przeze mnie podpisany informuje czytających go ludzi o mojej woli przekazania w krytycznym momencie swoich organów do transplantacji.

A to oznacza tak naprawdę, nie mniej, nie więcej, bardzo prawdopodobne ocalenie komuś życia. Odbywa się to w chwili, gdy dla nas jest to całkowicie bez znaczenia. A przynajmniej powinno, bo wielu ludzi niestety jeszcze tego nie jest w stanie zrozumieć.

Wyobraźcie sobie sytuację, w której następuje Wasza nagła śmierć. Co się dzieje z Waszym ciałem? Wędruje do drewnianej trumny, a następnie do wykopanego doła sześć stóp pod ziemią. Jest tam bezużyteczne, nikomu niepotrzebne, gnije.

Ale czy aby na pewno do końca bezużyteczne? Otóż nie. Wyobraźcie sobie, że podpisaliście oświadczenie woli o treści:

Moją wolą jest, by w wypadku nagłej śmierci, moje tkanki i narządy zostały przekazane do transplantacji ratując życie innym. Informuję także, że o swojej decyzji powiadomiłem moją rodzinę i najbliższych, którzy w krytycznym momencie winni ją uszanować.

W takiej sytuacji jest ogromna szansa, że podarujecie życie jakiejś osobie, która cierpi w szpitalu gotowa lub nie na śmierć.

I nie myślcie sobie, że jesteście już starzy czy schorowani. W Polsce zdarzały się przypadki, gdzie zarówno kobieta, jak i mężczyzna po 70-ce byli dawcami narządów.

Transplantation

Nie myślcie także w takich kategoriach, że Wasza wiara przeszkadza Wam w byciu pośmiertnym dawcą. Wolicie dokonać aktu miłości bliźniego czy... głupoty? Kościół Katolicki, na czele z Janem Pawłem II i wieloma biskupami popierają i zachęcają do tej formy transplantacji - do formy czynienia dobra. Nie zapominajcie jednak, że to musi być Wasz wybór.

Podpisać takie oświadczenie woli to nie jest żaden problem. A zrobić to możesz na wiele sposobów.

Oświadczenie woli

Pierwszym jest napisanie maila do Stowarzyszenia "Życie po przeszczepie" i podanie swojego adresu domowego. Gotowe druki oświadczeń woli wraz z paroma ulotkami promującymi tę akcję trafią wprost do Twojego domu. Ja zrobiłem właśnie tak i po paru dniach przyszła koperta. Poprosiłem także o parę dodatkowych druków, które rozdałem wśród swojej rodziny i znajomych.

Drugim jest po prostu wydrukowanego takiego samego oświadczenia. Wzór znajduje się na stronie Polskiego Portalu Transplantacyjnego.

Trzeci, zdaje się najłatwiejszy, ale także uznawany w świetle prawa, to po prostu zapisanie na kartce słów, które zacytowałem powyżej, a także dołączenia do tego czytelnego podpisu, imienia, nazwiska, daty urodzenia, PESEL, adresu zamieszkania.

Moje oświadczenie noszę ze sobą w portfelu. A gdzie jest Twoje?

Podaj dalej albo wykop. Każda pomoc się przyda.


65 komentarzy

  1. Niewątpliwie idea warta poparcia. Sam takie oswiadczenie noszę od kilku miesięcy w portfelu.

  2. Nie ma tu nic do gadania, bo jak umrzesz, to raczej nie wstaniesz już i nikogo nie ukarzesz :> .

  3. Livio: A kogo miałbym ukarać?

  4. Ja się odniosłem do treści namawiającej. Jak ktoś umrze, to jemu obojętne właściwie, co stanie się z ciałem.

    W żaden sposób nie odnoszę się do Ciebie ;) .

  5. Tak, to prawda. Niestety jednak są ludzie, którym nie jest to obojętne jeszcze za życia i którzy uważają, że skoro Bóg ich tak stworzył, to tak muszą umrzeć. Albo też ich rodziny, które mają w nosie to, co dany człowiek chciał.

  6. Ale przecież człowiek nie rodzi się z Ziemi, tylko „wychodzi” z kobiety, więc teoria „umrzeć jak się urodziło” imo traci sens.

    Poza tym, jeśli w tego typu kraju zezwala się na operacje i m.in. transfuzje krwi, to przeszczep niewiele się różni, bo krew jest tak jakby też narządem.

    Dlatego z tym wpisem zgadzam się w całej rozciągłości i gdy tylko osiągnę wiek 18-tu lat, wydrukuję sobie taką deklarację i umieszczę ją w swoim portfelu.

  7. W tej chwili też możesz to zrobić, tylko Twój opiekun prawny może się nie zgodzić na tę decyzję. Ale myślę, że Cie poprze, a jeśli nawet nie, to go przekonasz :).

  8. Mogę nawet jak jestem niepełnoletni? Ooo, bajer :D .

  9. Tylko mówię jeszcze raz – opiekun może się nie zgodzić.

  10. Gdy w tv o tym mówili, wszyscy byliśmy zgodni ;) .

  11. To świetnie. Poproś albo wydrukuj więcej druków i rozdaj wśród rodziny. :)

  12. Pogadam i zamówię chętnie, bo tusz w drukarce siedzi na czarną godzinę ;) .

  13. Również noszę w portfelu od roku jakiegoś. Przydaje się, szczególnie jak się PESELu zapomni :D

  14. Wlasnie wydrukowalem sobie oswiadczenie woli z podanego przez Ciebie wzorca. Mysle, ze to inicjatywa jak najbardziej godna polecenia. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, dlaczego ktos madry nie zmieni prawa tak, by stanem „domyslnym” byla chec oddania organow do przeszczepu. Wtedy psy ogrodnika, nie zainteresowane oddaniem organow po smierci musialyby nosic przy sobie „oswiadczenia braku woli”.

  15. Z tego, co zdążyłem przeczytać – istnieje tzw. zgoda domniemana na pobranie narządów. To znaczy, że jeżeli nie zostanie zgłoszony sprzeciw na pobranie narządów w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów lub nie podpiszemy oświadczenia sprzeciwu, narządy mogą zostać pobrane do przeszczepu po śmierci, po konsultacji z rodziną.

  16. W takim razie po co nosic oswiadczenie woli w porfelu? Zeby ewentualny sprzeciw rodziny nie mial znaczenia?

  17. Dopiero od lipca 2005 weszła ta ustawa w życie. Daje prawo każdemu pełnoletniemu do zastrzeżenia w Centralnym Rejestrze Sprzeciwów. Ulotka mi podaje: „Dlatego tak ważna jest zmiana świadomości społeczeństwa i wypełnienie Oświadczenia Woli”. Oraz oczywiście dla tego powodu, o którym napisałeś.

  18. Najczęściej to właśnie rodzina nie chce się zgodzić na transplantację bo… no właśnie, dlaczego? Lepiej oddać jeden (lub więcej) organów zmarłego do transplantacji, niż po prostu wsadzić ciało do trumny (która po kilku godzinach i tak się zapadnie).

  19. Rav, najgorsze jest to, że czasami nie da się tego po prostu wytłumaczyć. Zwłaszcza dogmatykom i fundamentalistom.

  20. Najgorsze to wytłumaczyć ludziom, że jak będą mieli takie oświadczenie w portfelu to medycy nie potraktują ich gorzej (no bo przecież jak umrą im w karetce to będą organy).

  21. KROTKO I TRESCIWIE. MAM TO GDZIES. JA ODDAM ORGANY A HIRURG I BIALA SWITA WEZMA KASE ZA PRZESZCZEP... NA SWOIM I MOICH BLISKICH TRUCHLE TO JA Z PRZYJEMNOSCIA ZAROBIE... NIE MA SPRAWY, JAK CO TO MOGE SPRZEDAC... ALBO NIECH MNIE SPRZEDADZA.... A CALY TEN WPIS... NORMALNIE AZ SIE POPLAKALEM (ZA WIKIPEDIA). ZERO POLOTU I INWENCJI. MANIANA...

  22. Ostatnio też myślałem, że to dobry pomysł i chciałem sobie taką karteczkę sprawić ale nagle mi się odwidziało. Stało się to po zobaczeniu filmu ‘Wyspa’. Ci co widzieli wiedzą, co mam na myśli, i do czego nieuchronnie zmierza nasza gnijąca cywilizacja. Nie obchodzi mnie to, co stanie się z moim ciałem po śmierci, mogą sobie transplantować, co chcą. Przeraża mnie tylko myśl, że znajdzie się jakiś zdemoralizowany milioner u schyłku swojego żywota, chcący za wszelką cenę jeszcze pożyć, znajdzie sobie gościa, który ma taką karteczkę, zrobi co trzeba i zadba, żeby organy trafiły we właściwe miejsce….

  23. Rav, Haku

    Spróbuj wytłumaczyć ludziom, którym właśnie umarł brat/siostra/ ojciec czy syn, że po śmierci może komuś pomóc. Tacy ludzie niezgadzają się nie dlatego, że są przciwni, lecz dlatego, że nie chcą „kaleczyć” zmarłego. Wciąż widzą w martwym ciele tego człowieka, którego kochali. I im tego nie wytłumaczysz.
    Z doświadczenia ojca, który w multum takich operacji brał udział.

    I tak, Panie w dupie to mam, nie są to źle płatne operacje. Ale zestaw lekarzy spędza przy stole operacyjnym do kilkunastu godzin. Mój ojciec brał udział w dziesiątkach przeczepów wątroby- to są niezwykle trudne, długie i rzadkie operacje.

    Panie Lol. Czy jak sprzedaje Pan nóz, to jest Pan pewien, czy tym nożem ktoś będzie kroił chleb, czy sąsiada? Czy w związku z tym powinniśmy zakazać sprzedaży noży?

  24. Livio:
    „Jak ktoś umrze, to jemu obojętne właściwie, co stanie się z ciałem.”

    Czyli w sumie nie miałbyś nic przeciwko temu, żeby nadgryzły Cię szczury albo obesrały dzikie psy?

  25. Mnie nie interesi co się stanie z moim ciałem jak umrę, ale i tak nie będe kombinował sobie żadnych karteczek.

  26. Polinik: Przecież nie będziesz już żył, więc nie będziesz nawet o tym wiedział, więc nie będzie to miało dla Ciebie żadnego znaczenia.

  27. panie KP.
    Ciesze sie ze jest ktos kto na tym zarabia. ale dlaczego tylko rzemieslnik ktory wykonuje sprawe..dlaczego dostawca nie otrzymuje wynagrodzenia? I nie tlumacz mi ze ta „biala ekipa” wykonuje jakas boska czy cudowna prace. to rzemieslnicy ktorzy dostaja kase za to co umieja. to ludzie. zwykli. nie rasa wyzsza dokonujaca szokujacych czynow. powolanie i przysiege to chyba obaj bedziemy zgodni gdzie maja… $$$ sie licza.
    Dlatego moze poprosze o informacje bo pewnie masz z pierwszej ręki – ile kosztuje biorce przeszczep narzadu (niech bedzie ta watroba bo to trudna sprawa jest) od zmarlego dawcy? przeciez cuda musza byc drogie… pozdrowiania z ABW by sie przydaly. dobrze ze juz sie za te „cuda nie z tej ziemi” wzielli.

  28. Polinik, jak mnie zakopią pod ziemią do mnie robaczki zeżrą i bakterie, więc jaką mi to robi różnicę?

  29. Ja to nawet mam coś takiego, ale zdecydowałam się nie podpisać – bo jak lekarz przekupiony a, z całym szacunkiem, w naszym kraju o to nie trudno (pamiętacie aferę łowców skór? Ci ‘ludzie’ zabijali za jakieś grosze!), to nie będzie nawet próbował mnie ratować. Po śmierci, wiadomo, że chciałabym, żeby moja śmierć się komuś jednak przydała, ale jeśli mogłabym przeżyć, to wolałabym tę drugą opcję...

  30. a dla myslacych polecam zobaczyc kawalek z Monty Pythona – Sens Zycia… z 1983… a konkretnie gdzie fragment gdzie „ekipa” odwiedza zaskoczonych dawców nie czekając na ich zgon i dokonuje ekstrakcji wątroby i nerek…. nic dodac…

  31. Panie Mam to w Dupie.

    Skoro to tacy zwykli „rzemieślnicy”, to czemu wszystko się wokół nich kręci? Ano temu, że gdyby tych „rzemieślników” zabrakło, to wszyscy byśmy wyzdychali w przeciągu dekady-dwóch.

    >ile kosztuje biorce przeszczep narzadu

    Z tego, co mi wiadomo- nic. Co więcej, biorca (rodzina zmarłego) nie wie, kto był dawcą. Wszystko po to, by ten drugi go potem nie szantażował, tudzież nie żądał pieniędzy (tyczy się totych, którzy żyją- pobranie nerki, szpiku kostnego).

    >$$$ sie licza.

    Oj, coś mi się widzi, że Pan najzwyczajniej pieniędzy zazdrości. Tak prosze Pana. Lekarze niejednokrotnie są bogaci. Ale Ci lekarze wstają do pracy w poniedziałek na szóstą, idą na dyżur, po dyżurze pozostają w pracy do 16, potem lecą gdzieś dorobić w jakiejś klinice (bo za pieniądze szpitalne to kicha…), wracają do domów koło 21, siedzą do 2-3 nad papierkową robotą oddziałów, po czym na 7 muszą być w pracy. I koło się powtarza trzykrotnie. A w niedziele mają czas, by pójść użerać się z dyrekcją o należne im pensje. Takich lekarzy stać na samochód, dom mieszkanie.
    A na marginesie. Zauważyłem, iż potrafi się Pan podeprzeć jedynie przykładami z filmu. Czyż nie zgodzi się Pan ze mną, że filmy zazwyczaj pisane są w oparciu o wymyśloną fabułę? Czyż mamy oddać władzę nad własnymi osądami reżyserom?

    >pamiętacie aferę łowców skór?

    Aniu, to są pojedyńcze przypadki. Ci ludzie zarabiali grosze, dlatego za grosze sprzedawali. Co nie usprawiedliwia tej okropnej zbrodni, jakiej się dopuścili. Ale gdy kierowca celowo potrąci pieszego, to czy to oznacza, iż mamy przestać chodzić piechotą i wykląć wszystkich kierujących?

  32. oj biedni ci lekarze oj biedni. dajmy i podwyzke bo jak nic wyzdychamy. oj tak tak.
    szanowny panie gdyby nie murarze to biali mieszkaliby w szalasie a nie wypasnej willi zabieganego biedactwa… oj biedni ci lekarze oj oj… dajmy im 9xsrednia krajowa.. bo tacy biedni ze biegac musza zeby samochod i dom postawic. lyb dwa samochody i dwa domy… a ile sie musza nauzerac z pacjentami i dyrekcja zeby trzeci samochod kupic i czwarta wille postawic… oj biedni ci biali mistrzowie. oj biedni… dobrze ze korporacja broni ich bledow. bo tacy biedni… dobrze ze nie odpowiadaja za pomylki… bo tacy biedni… co by bylo gdyby za partactwo zaczelli placic… skad by biedi wzielli na cabrioleta do kompletu. oj bieda bieda…

  33. Teraz jestem na 100% pewien, iż jesteś małym człowiekiem. Zżera Cię zazdrość, bowiem komuś powodzi się lepiej, niż Tobie. Popracowałbyś sobie jako lekarz, ro byś wiedział, co to znaczy.

  34. oj tak tak. jak pisalem biedni biedni. popracowalbym jako lekasz, ale musze czekac az laskawy starszy-bialy zwolni miejsce. bo taki biedny ze musi robic nawet na emeryturze… oj tak tak… a ze od 15 lat tnie tak samo…. bo przeciez zawsze dobrze to robil…. co tam ze nowe metody sie pojawilo… ja z nizszej-bialej-rasy…. musze czekac az biedny starszy wystarczajaco willi postawi… bo taki biedny…

  35. Mogłeś to napisać inaczej:

    No tak, wiem, że jestem zerem. I że są ludzie, którzy więcej ode mnie osiągneli. Ale nie! Ja się nie będę starał. Bo i tak będa lepsi. Niech sobie będą, ja mogę być nikim. I będę, bo oni są lepsi.

    I w kółko powtarzasz, iż jesteś człowiekiem zawistnym, zazdrosnym i żałosnym. Dobranoc.

  36. Znawco ludzkich uczuc. Dziekuje za wnikliwa analize mojej skromnej osoby.

    ide druknac SPRZECIW by wymienic stary w portfelu i zafoliowac. druga kopie posle do Centralnego Rejestru Sprzeciwów
    http://www.poltransplant.org.pl/crs1.html
    DOBRANOC

  37. Nic nie trzeba było analizować. Wszystko podałeś na tacy.

  38. Już dawno miałem sobie wydrukować... I ciągle nie mam czasu. chyba sobie dzisiaj na usbka zgram i druknę.

    A idea jak najbardziej godna poparcia i „podania dalej”.

  39. dobranoc pisales….
    az sie ta dyskusja przejalles? ...
    oj dales sie trollowi zlapac…

    troszke mi przykro ze cie tak poirytowalem…
    ale cos… paskudny troll ze mnie :)

    DOBRANOC ssssssskkkkkaaarbie…

  40. Ja się nie poirytowałem. Raczej zażenowałem.
    A dobranoc pisałem na przekór. Mam przed sobą całą noc pracy.

  41. ja tez… cala nocka…
    echh…
    dobrze ze rzerywnik znalazlem…
    i powiem Panu jedno…
    na trolla nie ma mocnych…
    zawsze sie znajdzie ktos chetny do nakarmienia trolla… nawet o 1:03 :)
    jak myslisz, czy ktos doczyta ze trollowaelm czy jutro pojawia sie wpisy na moj temat w formie dalsze dyskusji???

    dokarmianie trolli to obowiazek!!!

    siemka

  42. Pieprzysz juz od rzeczy. I tyle.

  43. no. dokladnie. jak poparzony. a ty jakis opryskliwy sie robisz Panie KP.
    nudzisz sie?

  44. Znajoma z medycyny mówiła mi, że na „ostrym dyżurze” osoby z wypadków, które mają karteczkę i można je „wziąć na części” są ratowane z mniejszą determinacją. I chirurdzy wcale nie robią tego świadomie. To jest podświadome. „Nawet jeśli go/jej nie uratujemy, to możemy uratować parę innych osób”. Osobiście wolałbym, żeby chirurg był jak najbardziej zmotywowany w moim przypadku.

    A co do tego, że mnie nie będzie obchodzić, co się stanie z moim ciałem: mnie, owszem, nie będzie. Ale moich bliskich będzie. Więc niech oni zadecydują.

  45. Jak w Polsce maja takie wypadki jak z łudzkim pogotowiem, nigdy nie wiadomo, czy majac takie oswiadczenie woli, uda sie nie zostac przymusowym dawca, bo akurat krewni i znajomi krolika (znaczy sie jakiegos rzeznika w bialym kitlu) dybia na nasze organy. Oskarzenia o bład w sztuce czy co gorsza zla wole sa baaardzo sporadyczne, bo lekaze to jedna wielka klika, a reke reke myje.

  46. Czytam te Wasze komentarze i czytam, i dochodzę niestety do wniosku, że większość z Was pojęcia o pracy lekarza nie ma.

    Owszem. Zdarzyła się afera w Łodzi. Ale to jest JEDNA akcja, ludzie zostali osądzeni, siedzą w więzieniach. Czy to oznacza, że mamy skreślić wszystkich lekarzy na amen?
    Łatwo tu Wam pisać, że lekarze tylko biorą, że to mordercy i żadni specjaliści. Ale kiedy pomoc lekarza potrzebna, to człowiek zrobi wszystko, by się do niego dorwać.

  47. @KP – Wybacz jesli chodzi o kasę, to lekarze również kombinują jak mogą... Choćby prywatnie. Powiedz mi, jak to jest. Jeśli lekarz ma przyjmować przez 1h w całym tygodniu w przychodni, gdzie powiedzmy 15min na jednego pacjenta powinien poświęcić, a on siedzi przez 4h których go przecież oficjalnie tyle nie ma. To czy 50 zl za sztuke przez udokumentowana 1h , a następnie nie opodatkowane 50 zl za każdą następna przez pozostałe 3h jest fair?

    Co do tematu wpisu. Wydaję mi się trafionym pomysłem, sam noszę takową deklarację od roku. Jednak ten prawdopodobny i przecież całkiem możliwy minus powoduje moje rozgoryczenie. Zazdrość o pieniądze, zazdrością, ale niestety nikt z nas nie chciałby, aby osoby które mogą sobie pozwolić na to, żeby nawet nie legalnie kupić organy dla samego siebie mogły to zrobić :O Jeśli moje organy, jeśli w ogóle pośmiertnie będą nadawały się jakiegokolwiek użytku chciałbym, aby jednak trafiły do osób, których nie stać na kupno nowego życia. A parszywa selekcja przez pieniądz równoważy ewentualną chęć pomocy.

    Tak naprawdę, sytuacja jest zagmatwana, bo nigdy nie wiemy do kogo trafi część nas mimo, że nie powinniśmy oceniać jakości biorcy i jego dotychczasowego życia, nadal pozostaje ten element zwątpienia… ;/

  48. Mówisz o lekarzach prywatnych. To, ile siedzą w gabinetach, to ich sprawa. Jeżeli nie opodatkują zarobionych w trakcie tych trzech godzin pieniędzy, to są złodziejami.
    Ja mówiłem o lekarzach placówek publicznych, którzy np zostają po godzinach, by operację zakończyć, lub chorego z wypadku przyjąć. Za to, ile wykonają operacji, dostaje szpital, nie oni. Oni mają stałą pensję+ dyżury, której nie zmienia to, że np przyjmą jednego chorego więcej.
    Co innego na przykład przeszczepy- do takich operacji zbiera się najlepszych dostępnych lekarzy, którzy operację wykonują wybitnie nadprogramowo. I nadprogramowo się im płaci.

  49. Prawda jest taka, że Polskie prawo jeżeli nie ma wyraźnych przeciwwskazań, wpisu do „rejestru sprzeciwu” itp., nakazuje pobrać organy jeżeli jest taka możliwość. Niestety nasza narodowa mentalność i etyka lekarzy sprawia, że pyta się rodzinę o zgodę. Krewni po śmierci bliskiego są w szoku (i czemu trudno się dziwić), nie chcą dobrze dla innych kiedy dotknęła ich tragedia. Przez to lekarze nie pobierają narządów mimo tego, że mają takie prawo. [Czytałem kiedyś o tym w „Polityce”]

  50. Dlatego ta akcja jest właśnie bardzo ważna ze względu na aspekt mentalności i odpowiedniego podejścia, a raczej jego braku, do tej sprawy.

  51. Jak masz oświadczenie woli, wszystko się staje jasne i lekarz nie ma żadnych oporów. Osobiście posiadam takowe oświadczenie woli i noszę w portfelu.

  52. Nie ma żadnych oporów, ani problemów. Dziś wystarczy, by ciocia-moher powiedziała, iż rozmawiała z Tobą i byłeś przeciwny transplantacji („bo to nie po chrześcijańsku”- kompletna bzdura. Może nie „po katolicku”), by lekarz miał związane ręce. I będziesz sobie bezproduktywnie gnił. A tak, to przynajmniej masz pewność, iż się nie zmarnujesz ;)

  53. Ciekawi mnie jedna rzecz. Co by było, gdybym do swoich dokumentów wsadził kartkę z informacją, że moje oświadczenie woli odnośnie transplantacji organów po śmierci znajduje się w moim testamencie, który jest zdeponowany u takiego a takiego notariusza.

    W tej sytuacji ratujący lekarz nie wie jaka jest moja decyzja i można by nie obawiać się o to czy z wystarczającą determinacją będzie mnie ratować w razie jakiegoś wypadku. A jednocześnie w razie czego byłaby zgoda, nawet prawnie potwierdzona.

    Zastanawia mnie tylko w jakim czasie po śmierci trzeba zabezpieczyć ciało, żeby organy jeszcze nadawały się do transplantacji i czy to nie jest zbyt krótki czas, żeby dostać się do testamentu. No chyba, że zabezpieczyliby mnie profilaktycznie, i dopiero potem sprawdzali. Ktoś się orientuje czy to ma prawo zadziałać?

  54. Tak sobie czytam te wpisy, myślałem że dostane tu treściwe informacje na temat możliwości przeszczepu, a tu nic ino o lekarzach. Kurcze dlaczego niektórzy są tacy płytcy np. o łowcach skór – skąd on wie że będziesz dawcą jak nie nosisz np. tego oświadczenia ze sobą i tu się nasuwa druga myśl ludzie chyba noszą takie oświadczenia tylko dla szpanu jaki to on nie jest cudowny, przecież w szpitalu wszystko wiedzą i sprawdzą bo ja takie coś mogę sobie wydrukować i też w portfelu trzymać – choć naprawdę nie dałem zgody.

  55. Jeżeli wydrukujesz i wszystko podpiszesz, to według prawa dałeś zgodę.

  56. Wedle prawa mają w dupie jego zgodę, muszą tylko sprawdzić, czy nie zgłosił sprzeciwu ;p

  57. W sumie to w tej chwili najbardziej liczy się zgoda rodziny dawcy, jak się nie zgodzą to żadko kiedy dochodzi to pobrania organów. Ja już w domu zapowiedziałem że jak coś to mają pozwolić bo inaczej będę ich po nicach straszył :)

  58. Żadko to można kupę zrobić. RZ :> .

  59. Sorry, ale gadanie, ze oswiadczenie woli zmieni stosunek lekarza do Ciebie w trakcie dzialan ratujacych zycie to kpina. Czy Wy byliscie w szpitalu kiedys? Jakos nie przypominam sobie, by w trakcie mojej jedynej wizyty ktos grzebal mi w portfelu. U osob na dluzej przebywajacych w szpitalu, z zaplanowanymi operacjami tez tak sie nie dzieje. To, czy masz oswiadczenie woli, czy nie okaze sie dopiero po Twojej smierci. Wtedy juz zadne zaangazowanie lekarza zycia Ci nie zwroci.

    A oswiadczenia mimo ze wydrukowalem i podpisalem nie nosze. Moja rodzina i tak wie, ze chce dac sie pokroic.

  60. Mam 13 lat, ale chce podpisac oswiadczenie woli.Czy moge to zrobic?

  61. Możesz, ale będzie miało niezawielką wartość. Po prostu Twoi rodzice będą decydowali o Twych organach, bowiem jesteś niepełnoletnia. Ale warto nosić, chociażby, żeby dać rodzicom do myślenia po ewentualnej zmianie formy egzystencji ;).

  62. Subtelnie powiedziane :> .

  63. Czasem lepiej tak, niż wprost ;)

  64. Czy to jakiś znak? Budzi mnie w nocy koszmar. Zapamiętuje nazwisko -Walker. Włączam internet i wchodze na tę strone….

    Później wydrukuje sobie te oświadczenie.

  65. co człowiek, to idea. Już nie jestem idealistą. Idee zdradzają.

Zostaw komentarz: