[Python] Wysyłanie SMS do Plusa

Podpatrzywszy u Dandysa wersję konsolową napisaną w C++, postanowiłem napisać swoją - także dla nauki, ale w Pythonie.

Kod, zdecydowanie mniejszy, jak to zazwyczaj w Pythonie bywa, i przyjemniejszy (czytelniejszy). Spełnia tę samą rolę. Wyskrobanie tego nie trwało długo, a trwałoby zawrotnie szybko, gdybym tylko znał na pamięć potrzebne mi moduły :).

Jednak rano, po obudzeniu, wpadłem na pomysł, aby napisać także wersję z graficznym interfejsem, bo przecież to nie jest wcale tak dużo roboty przy takiej małej aplikacji. Więc wersja graficzna też jest.

Czytaj dalej...

Uploadowanie zdjęć na Picasa Web pod Linuxem - PicasaUploader

Zapewne spotkaliście się kiedyś z tym samym problemem, co ja. Chcieliście wrzucić pare swoich fotek na swoje PicasaWeb, ale używaliście Linuxa i było to niemożliwe. Później jednak, po przeszukiwaniach w Google okazywało się, że jest to możliwe. Można było znaleźć skrypt, który to umożliwiał. Np. u Marcina Sochackiego. Oczywiście wykluczamy tutaj wrzucanie przez stronę, bo jest to bardzo niewygodne i dosyć wolne.

Od dzisiaj możecie użyć małego programu PicasaUploader. Posiada on GUI, czyli wszystko możecie wyklikać i zobaczyć w normalnym oknie, a nie tylko, jak przy skryptach, w konsoli. Jest to wygodniejsze i zapewne też szybsze. No i przede wszystkim łatwiejsze, bo nie trzeba mieć stosownej wiedzy, aby wszystko ręcznie uruchomić.

Aplikacja została napisana w języku Python, przy pomocy:

  • PyGTK
  • GData - jest to moduł od Google, który pozwala na interakcję z API PicasaWeb.
  • atom

Program ma malutkie rozmiary - tylko 12kB. Jest ciągle w fazie rozwijania. Jednakże zmierzamy już powoli do wydania pierwszej zwykłej wersji. Aby się do tego przygotować, chcemy dać Wam możliwość przetestowania obecnej wersji. Po zgłoszonych bugach, niedociągnięciach czy jeszcze jakichś małych request'ów, naprawimy je lub dodamy, co trzeba. Postaramy się także o jakieś skromne logo (np. żeby zapełnić miejsce podglądu obrazka, gdy jest puste), ikonkę, etc.

Kolejny krokiem będzie zrobienie z tego jakiegoś sensownego tarballa i paczki .deb, aby było łatwe w instalacji i nie trzeba było samemu szukać i instalować np. GData.

Wszędzie pisząc "-my" miałem na myśli mnie oraz kumpla - Bigfun'a. Na pomysł wpadłem ja i udało mi się go namówic, choć z początku był baardzo oporny :).

Mam nadzieję, że program będzie użyteczny. Wszelkie uwagi proszę przekazywać tutaj w komentarzach, albo do mnie na maila/jabbera (zakładka Kontakt).

Screeny:

Krótka instrukcja instalacji:

  • Ściągamy PicasaUploader.
  • Po ściągnieciu, wpisujemy w konsoli: chmod +x nazwapliku.pyabyśmy mogli go odpalić.
  • Wpisujemy ./nazwapliku.py
  • Jeśli wyskoczy nam błąd, że nie mamy modułu GData, to ściągamy go, rozpakowywujemy, przechodzimy do jego katologu i wpisujemy: ./setup.py installGdy moduł skończy się instalować możemy wyrzucić folder z jego zawartością i odpalić program.

Laptop za 150 USD dla każdego

Jakiś dobry tydzień temu, kumpel, podesłał mi link do Medison Celebrity, czyli firmy (?), u której możemy sobie kupić laptopa za 150 dolarów. I ten laptop wcale nie jest taki zły!

Czytaj dalej...

Kubuntu i Edubuntu przyleciało

Tym razem dostałem o wiele szybciej niż poprzednio, ku zdziwieniu.

Czytaj dalej...

Exaile pożarł 5GB mojej muzyki!

Notkę piszę dopiero teraz, jestem już spokojny i opanowany.

W godzinach popołudniowych doznałem szoku, po którym nie wiedziałem, co ze sobą zrobić. Otworzyłem swojego Exaile, jak zwykle, aby posłuchać muzyki. Najpierw jednak chciałem kompletnie wyczyścić playlistę i zbudować ją od nowa. Zaznaczyłem więc Ctrl+A i dałem z menu "delete selected". Wszystko było w porządku.

Chciałem załadować ponownie niektóre foldery. Zaznaczyłem jeden - główny. Nie wczytało nic. Zrobiłem tak jeszcze dwukrotnie. Później zrestartowałem Exaile i nic. Nawet mi na myśl nie wpadło, że to mogło z mojego HDD skasować wszystkie pliki. A jednak, jasny gwint, a jednak!

Przez pierwsze pietnaście minut byłem załamany. Dopiero później wpadłem na to, że gdzieś mam płytę z pełnym backup'em całego katalogu z muzyką. Odetchnąłem z ulgą. Wszystko zgrałem i jest już ok.

Exaile potraktowałem "remove --purge" i obiecałem sobie, że nigdy już nie opuszczę mojego AmaroK'a. Nawet korzystając z GNOME!