<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Walker</title><link>http://blog.walker.net.pl/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Mon, 18 Aug 2008 22:14:51 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Powstanie warszawskie w kontekście międzynarodowym i politycznym</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/08/01/powstanie-warszawskie/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img style=&quot;float: right; padding: 6px;&quot; src=&quot;http://img33.picoodle.com/img/img33/3/8/1/f_1m_e489fe7.png&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powstanie warszawskie to zbrojne wystąpienie przeciw niemieckim wojskom okupującym Warszawę. Miało miejsce w dniach 1 sierpnia – 3 października 1944 roku, a jego głównym celem było uratowanie stolicy przed zagładą ze strony hitlerowskiej armii i zachowanie suwerenności kraju, aby odtworzyć legalne władze państwowe. Niestety wystąpienie to zakończyło się klęską.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sukces powstańców zapewniłby także Polakom niezależność od poczynań rosyjskiego dyktatora – Józefa Stalina. Chciał on zawładnąć naszym krajem, co prawda nie przez dokonanie aneksji czy też inkorporacji, ale poprzez sterowanie wysłanym przez siebie rządem - Polskim Komitetem Wyzwolenia Narodowego. Miałoby to jednak i tak niewielkie znaczenie - rządy również polegałyby na komunistycznej dyktaturze, ograniczającej nasz naród w każdej dziedzinie życia.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powstanie miało także jawnie sprzeciwić się nowemu „porządkowi politycznemu”, ustalonemu przez tzw. Wielką Trójkę, czyli Stany Zjednoczone, Wielką Brytanię i Rosję. Państwa te pod koniec 1943 roku wspólnie ustaliły granice, podział i „przynależność” całej Europy Wschodniej, dzieląc je na strefy operacyjne. Związek Radziecki niemal zażądał, aby nasza ojczyzna znalazła się w strefie operacyjnej Armii Czerwonej. Niestety zarówno prezydent Franklin D. Roosevelt, jak i premier Winston Churchill, przedstawiciele odpowiednio USA i Wielkiej Brytanii, ulegli Stalinowi. Decyzja ta przesądziła o sprawie Polski i zezwoliła bezwzględnemu dyktatorowi na prowadzenie polityki, w której stosował wszystkie chwyty niedozwolone, uznając je za dozwolone, a następnie przechodząc z jej skutkami do porządku dziennego. To takie połączenie makiawelizmu z czymś, co dzisiaj nazwalibyśmy polityką faktów dokonanych, pomijając oczywiście to, że cele, do jakich dążył były chore i pozbawione jakiejkolwiek argumentacji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jednak, jakby tego było mało, nikt w ogóle nie pokusił się o zapytanie Polaków o zdanie na temat ich własnej ojczyzny. Co gorsza, nasi rodacy nie mieli nawet pojęcia o owych postanowieniach. Przez wysokie ambicje Roosevelta, który po raz ponownie pragnął wygrać w zbliżających się wyborach prezydenckich w 1944 roku, przekonano członków konferencji do ścisłego utajnienia wszystkich postanowień dotyczących Polski. W sposób ten Brytyjczycy po raz ponownie nie pomogli nam, kiedy mogli, co w zasadzie można byłoby nawet uznać za zdradę. Pierwszym takim wydarzeniem było niepoinformowanie polskich władz o ustaleniach paktu Ribbentrop-Mołotow, o których doskonale wiedzieli zarówno Brytyjczycy, jak i Francuzi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W związku z tym, że dowódcy Armii Krajowej nie wiedzieli, co ich czeka, czas zbrojnego wystąpienia planowali tylko na parę dni. W tym czasie sowiecka armia miała dotrzeć do naszej stolicy i nas wspomóc.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak się niestety nie stało, choć istotnie Rosjanie dotarli pod Warszawę. Na tym jednak poprzestali, choć zrobić mogli naprawdę wiele. Józef Stalin wydał bezwzględny zakaz pomagania polskim żołnierzom i powstańcom. Sowieci mieli jedynie pozostać i czekać, aż zbrojne wystąpienie ustanie, a oni bez przeszkód i praktycznie żadnych strat będą mogli wkroczyć do miasta i przejąć władzę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Powstanie warszawskie, bądź co najmniej pewna forma powstania w Polsce, była planowana dużo wcześniej, w ramach Operacji „Burza”. Od samych początków, Armia Krajowa planowała narodowe powstanie przeciw niemieckim wojskom. Pierwsze plany stworzone przez polski rząd emigracyjny w 1942 roku zakładały, że inwazja aliantów na Europę będzie prowadziła do wycofania znacznych sił niemieckich ze wschodniego frontu, aby mogły one bronić Trzeciej Rzeszy. Armia Krajowa działałaby tak, aby przeszkodzić Niemcom w zrobieniu przerzutu oddziałów wojskowych z powrotem na zachód i pozwolić brytyjskim oraz amerykańskim siłom zawładnąć Niemcami przez zerwanie wszystkich połączeń komunikacyjnych z głównymi siłami skoncentrowanymi na Związku Radzieckim.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img style=&quot;float: left; padding: 6px;&quot; src=&quot;http://img32.picoodle.com/img/img32/3/8/1/f_2m_8452cdc.png&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rząd emigracyjny stawał na głowie, zdobywał się na, czasem nawet szalone, wysiłki dyplomatyczne i robił co tylko mógł, aby sojusznicy udzielili wsparcia na początku walk. Niestety, mówiąc delikatnie i dyplomatycznie, wsparcie dla polskich żołnierzy nie było zbyt wysoko na liście ich priorytetów, pomimo że prowadzili oni niemal takie same operacje wojskowe w krajach, takich jak: Albania, Czechosłowacja, Francja, Grecja, Włochy, Norwegia czy Jugosławia. Na wzięcie pod uwagę naszych próśb musieliśmy czekać aż do grudnia 1944.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img style=&quot;float: right; padding: 6px;&quot; src=&quot;http://img37.picoodle.com/img/img37/3/8/1/f_3m_e6462ae.png&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla Sowietów to było bardziej przeszkodzą niż pomocą. Polsko-radzieckie stosunki zostały zerwane 25 kwietnia 1943 roku, wskutek zbrodni katyńskiej. Stało się więc oczywiste, że nadchodząca Armia Czerwona może nadejść nie jako wyzwoleńca, ale wręcz odwrotnie – jako późniejszy okupant. 26 listopada 1944 roku, polski rząd emigracyjny podjął decyzję, że jeśli stosunki z Rosją nie zostaną przywrócone przed ich wejściem do Polski, to Armia Krajowa ma pozostać w podziemiu do czasu wydania dalszych instrukcji. Jednak dowódca AK miał inny punkt widzenia i 30 listopada 1943, finalna wersja planu, nazwana Operacją „Burza”, została zatwierdzona.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Warunek ten został spełniony w dniu 13 lipca, kiedy to Rosjanie w ramach operacji „Bagration”, przekroczyli polską, starą granicę. W tym momencie Polacy musieli zdecydować, czy rozpocząć powstanie w obecnej, trudnej politycznie sytuacji i ryzykować z sowieckim wsparciem, czy zmierzyć się ze stalinowską propagandą, opisującą AK jako kolaborantów i tchórzy. Plan miał zamiar być zarówno polityczną manifestacją wpływu polskiego rządu emigracyjnego, jak i bezpośredniego sprzeciwu wobec niemieckim okupantów. Obawą było to, że w następstwie wojny alianci mogliby zignorować legalny polski rząd, mieszczący się wówczas w Londynie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Było oczywiste, że Polska zostałaby „wyzwolona” przez Armię Czerwoną i wtedy Związek Radziecki nie uznawałby polskiego rządu emigracyjnego. Rząd zatem zatwierdził plan powstania warszawskiego na pierwszego sierpnia 1944 roku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To Warszawa została wybrana na miejsca wybuchu powstania, ze względu na swój status - przedwojennej stolicy i częściowo także przez założenie, że Niemcy będą chcieli okupować miasto tak długo, jak będzie to tylko możliwe, aby jeszcze bardziej poniżyć Polaków jako naród. Poniekąd, choć już bardziej drugoplanowo, także jako główna baza komunikacji, zaopatrzenia i logistyki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kiedy generalny gubernator Hans Frank wezwał pod broń około 100 tysięcy mężczyzn w wieku 17-65 lat, AK wzięła tę decyzję za próbę zniszczenia sił polskiego podziemia i nakłoniła mieszkańców Warszawy do jej zignorowania. W obawie przed niemieckim akcjami odwetowymi w związku z zignorowaniem rozkazu gubernatora i wierząc, że nadszedł idealny czas generał Tadeusz Bór-Komorowski postanowił wydać rozkaz pełnej mobilizacji AK.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Decyzja ta miała kluczowe znaczenie. Stalin oficjalnie potępił i wyraził oburzenie za brak konsultacji z nim w sprawie powstania i w związku z tym podejrzewał podstęp ze strony swoich zachodnich sojuszników. Patrząc w przeszłość, obie strony ścigały się o przyporządkowanie sobie regionu, Armia Krajowa chciała prozachodniego rządu polskiego, a Sowieci komunistycznego reżimu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tymczasem oficjalna stalinowska propaganda przedstawiała polskie podziemie jako nie walczących ze wspólnym wrogiem i „czekających z założonymi rękami” zagubionych ludzi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img style=&quot;float: left; padding: 6px;&quot; src=&quot;http://img32.picoodle.com/img/img32/3/8/1/f_4m_0b6e714.png&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nawiązując do wielu historyków, główną tego przyczyną był prawie kompletny brak pomocy ze strony sojuszników. Ograniczone wsparcie w formie zrzutów uzyskaliśmy od zachodnich sojuszników. Zwłaszcza brytyjskie siły zbrojne, w których latali Polacy, Australijczycy, Kanadyjczycy a nawet Południowi Afrykańczycy, wykonali 223 zrzuty i stracili przy tym 34 maszyny. Jednak efekt tego był głównie psychologiczny. Dostarczyli oni o wiele mniejszą liczbę zaopatrzenia niż było powstańcom potrzebne, a wiele przesyłek lądowało na terytoriach kontrolowanych przez wroga, a więc natychmiastowo przepadało.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Amerykańskie wsparcie również było ograniczone. Po sprzeciwie Stalina w sprawie pomagania powstańcom, brytyjski premier Churchill zatelegramował do prezydenta USA Franklina D. Roosevelta 25 sierpnia i zaproponował wysyłanie samolotów wbrew rosyjskiemu dyktatorowi, aby zobaczyć, jak on na to zareaguje. Roosevelt niestety nie popierał tego pomysłu, ponieważ nie chciał denerwować Stalina przed konferencją w Jałcie. Warto jednak zwrócić uwagę na to, że Amerykanie posiadali bazę lotniczą na Ukrainie, z której spokojnie mogli dokonywać zrzutów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kiedy Stalin dowiedział się o tej akcji, natychmiast zabronił wszystkim sprzymierzeńcom przelatywać przez jego przestrzeń powietrzną i nie pozwolił korzystać z rosyjskich lotnisk. W związku z tym zrzuty musiały być wykonywane z odległych Włoch, co znacząco zredukowało możliwości samolotów i zawartość przesyłek. Sowieci posunęli się nawet do zestrzelenia paru przelatujących samolotów. Dopiero około 6 tygodni od rozpoczęcia powstania, 18 września zezwolono na jeden lot i tankowanie na rosyjskich lotniskach. Było to jednak za mało i już za późno. Od 14 do 28 września Rosjanie sami zrzucali zaopatrzenie, niestety jednak większość z nich uległa zniszczeniu, ponieważ upadały na ziemię przeważnie bez spadochronów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img style=&quot;float: right; padding: 6px;&quot; src=&quot;http://img29.picoodle.com/img/img29/3/8/1/f_5m_660377a.png&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rola Armii Czerwonej podczas warszawskiego powstania wciąż pozostaje kwestią sporną i jest dyskutowana przez wielu historyków. Jedną z przyczyn, dla których ponieśliśmy klęskę był brak pomocy z rosyjskiej strony. Powstanie zaczęło się, gdy wojska radzieckiej armii pojawiły się na przedmieściach miasta i Polacy liczyli na ich pomoc. Ten podstawowy scenariusz powstania przeciwko Niemcom powstał parę dni przed przybyciem wojsk alianckich po pomyślnych operacjach w wielu europejskich miastach, szczególnie w Paryżu i Pradze. Jednak Armia Czerwona nie zapewniła dostatecznej pomocy, pomimo ulokowania swoich jednostek zaledwie parę kilometrów od głównego pola walki. Niektórzy zachodni historycy, zarówno jak oficjalna wersja komunistycznych rządów w Polsce przed 1989 rokiem, uważała, że Armia Czerwona, wycieńczona przez długą drogę do Warszawy, nie odczuwała dostatecznej siły, aby stawić opór niemieckim wojskom i wspomóc żołnierzy AK, co dla każdego, kto dzisiaj to czyta i rozumie powagę tamtych spraw, wydaje się wprost kuriozalne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podsumowując, osobiście uważam, że powstanie to z samego początku było już skazane na klęskę. Przy ówczesnych możliwościach, siłach i zapleczu militarnym, nie było żadnej mowy o tym, aby ot tak, po prostu wypędzić Niemców z okupowanej Warszawy. Dowódcy nie wzięli pod uwagę, że mogą stracić Warszawę i co gorsza aż tyle ludności zarówno cywilnej, jak i wojskowej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niemniej jednak, gdy powstanie już się rozpoczęło, jest okrutną prawdą to, że tak naprawdę nie otrzymaliśmy pomocy z sojuszniczych państw. Państw, które deklarowały wsparcie i mogły go naprawdę udzielić. Wielka Brytania nie chciała wtrącać się sama, tj. bez Stanów Zjednoczonych, w ten konflikt. USA z kolei, z egoistycznym Rooseveltem na czele, dbała tylko o siebie, bojąc się ewentualnych konfliktów ze Stalinem. A Stalin ze swoją komunistyczną ideologią chciał zawładnąć jak największą ilością ziem i ludzi. Toteż wolał pozostawić Warszawę na pastwę losu tak, aby później do niej wchodząc nie musiał się zbytnio wysilać, aby ją zdobyć. W głębi rzeczy on tylko udawał, że jest sojusznikiem. Przez pojedyncze zrzuty, które - biorąc pod uwagę skalę potrzeb – nie robiły większej różnicy stwarzał pozory, że pomaga. W rzeczywistości przeszkadzał. Osiągnął swoje cele.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jedynym pozytywnym skutkami powstania, które przychodzi mi na myśl jest pokazanie, że Polacy potrafią pracować razem ponad podziałami. Dobrze zakonspirowanie i zorganizowane państwo podziemne, w którym współdziałały różne organizacje, wcześniej do konsensusu nie dochodząc jest na to idealnym przykładem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I dzięki takiemu przykładowi polskie społeczeństwo było, często nawet i jest, określane jako patriotyczne i bohaterskie. Szkoda jednak, że nie przyniosło oczekiwanego efektu politycznego i militarnego oraz skutkowało utratą niepodległości i całkowitym uniezależnieniem od Związku Radzieckiego.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: right;&quot;&gt;&lt;strong&gt;Marcin Pośpiech&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Bibliografia:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/&quot;&gt;Wikipedia, wolna encyklopedia&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Dialog Pokolenia Pomostu z Pokoleniami Ojców i Kolumbów, czyli refleksje o Powstaniu Warszawskim 1944, Prof. dr Andrzej Targowski&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Tragicznym sensie i błędach Powstania a uniwersalnych wartościach walki, etosu i ofiary powstańców, Prof. dr Andrzej Targowski&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Zdjęcia:&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;Flaga Armii Krajowej, źródło: &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Flaga_PPP.svg&quot;&gt;Wikipedia&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Zdzisław Poniatowski, Ryszard Zelwiański “Batalion AL im. Czwartaków”, 1971r.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Zdjęcie z ekshumacji ciał polskich oficerów zamordowanych przez NKWD w Katyniu w 1940, Katyń 1943, autor nieznany&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Wacław Król “Zarys działań polskiego lotnictwa w Wielkiej Brytanii 1940-1945″&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Jerzy Piorkowski (1957). Miasto Nieujarzmione. Warszawa: Iskry.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
</description><pubDate>Fri, 01 Aug 2008 17:00:55 +0200</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/08/01/powstanie-warszawskie/</guid><category>My life</category><category>Ogólne</category><category>Polityka</category><category>historia</category><category>powstanie warszawskie</category><category>powstanie</category><category>warszawa</category><category>Roosevelt</category><category>Stalin</category><category>Hitler</category><category>okupacja</category><category>wojna</category><category>rocznica</category></item><item><title>Oświadczenie woli</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/06/23/oswiadczenie-woli/</link><description>&lt;p&gt;Chciałbym przedstawić Wam ideę podpisywania oświadczeń woli i noszenia ich przy sobie. Według mnie jest to moralnym &lt;b&gt;obowiązkiem każdego człowieka&lt;/b&gt;, wynikającego wprost właśnie z tego, że jesteśmy po prostu ludźmi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Może na początek po krótce o tym, czym te oświadczenie woli jest. W tej chwili mówię o tym bardzo ogólnie i nieściśle. Oświadczenie woli to:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;pojęcie z zakresu prawa cywilnego oznaczające przejaw woli ludzkiej zmierzający do wywołania skutku prawnego w postaci powstania, zmiany, ustania stosunku prawnego. Oświadczeniem woli jest każde zachowanie człowieka wyrażające jego wolę w sposób dostateczny. Może być złożone nie tylko na piśmie, ale także ustnie, jak również wyrażone przez gest. Definicja oświadczenia woli w prawie polskim została zawarta w art. 60 kodeksu cywilnego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;za &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/O%C5%9Bwiadczenie_woli&quot;&gt;Wikipedią&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Przypadek, o którym ja piszę dotyczy konkretnie pomocy osobom chorym i zazwyczaj, których dni do śmierci są już policzone. Dokument przeze mnie podpisany informuje czytających go ludzi o mojej &lt;b&gt;woli przekazania w krytycznym momencie swoich organów do transplantacji&lt;/b&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A to oznacza tak naprawdę, nie mniej, nie więcej, bardzo prawdopodobne &lt;b&gt;ocalenie komuś życia&lt;/b&gt;. Odbywa się to w chwili, gdy dla nas jest to całkowicie bez znaczenia. A przynajmniej powinno, bo wielu ludzi niestety jeszcze tego nie jest w stanie zrozumieć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyobraźcie sobie sytuację, w której następuje Wasza nagła śmierć. Co się dzieje z Waszym ciałem? Wędruje do drewnianej trumny, a następnie do wykopanego doła sześć stóp pod ziemią. Jest tam bezużyteczne, nikomu niepotrzebne, gnije.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ale czy aby na pewno do końca bezużyteczne? Otóż nie. Wyobraźcie sobie, że podpisaliście oświadczenie woli o treści:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Moją wolą jest, by w wypadku nagłej śmierci, moje tkanki i narządy zostały przekazane do transplantacji ratując życie innym. Informuję także, że o swojej decyzji powiadomiłem moją rodzinę i najbliższych, którzy w krytycznym momencie winni ją uszanować.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W takiej sytuacji jest ogromna szansa, że podarujecie życie jakiejś osobie, która cierpi w szpitalu gotowa lub nie na śmierć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I nie myślcie sobie, że jesteście już starzy czy schorowani. W Polsce zdarzały się przypadki, gdzie zarówno kobieta, jak i mężczyzna po 70-ce byli dawcami narządów.&lt;/p&gt;
&lt;p align=&quot;center&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://fabio2k5.deviantart.com/art/transplantation-46854779&quot;&gt;&lt;img align=&quot;center&quot; src=&quot;http://tn3-2.deviantart.com/fs13/300W/f/2007/017/c/4/transplantation_by_fabio2k5.jpg&quot; alt=&quot;Transplantation&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nie myślcie także w takich kategoriach, że Wasza wiara przeszkadza Wam w byciu pośmiertnym dawcą. Wolicie dokonać &lt;b&gt;aktu miłości bliźniego&lt;/b&gt; czy... głupoty? Kościół Katolicki, na czele z Janem Pawłem II i wieloma biskupami popierają i zachęcają do tej formy transplantacji - do formy czynienia dobra. Nie zapominajcie jednak, że to musi być Wasz wybór.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podpisać takie oświadczenie woli to nie jest żaden problem. A zrobić to możesz na wiele sposobów.&lt;/p&gt;
&lt;p align=&quot;center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://www.przeszczep.pl/foto/473_oswiadczenie2.jpg&quot; alt=&quot;Oświadczenie woli&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pierwszym jest napisanie maila do Stowarzyszenia &quot;Życie po przeszczepie&quot; i podanie swojego adresu domowego. Gotowe druki oświadczeń woli wraz z paroma ulotkami promującymi tę akcję trafią wprost do Twojego domu. Ja zrobiłem właśnie tak i po paru dniach przyszła koperta. Poprosiłem także o parę dodatkowych druków, które rozdałem wśród swojej rodziny i znajomych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Drugim jest po prostu wydrukowanego takiego samego oświadczenia. &lt;a href=&quot;http://www.przeszczep.pl/pdf/oswiadczenie_woli_www.pdf&quot;&gt;Wzór&lt;/a&gt; znajduje się na stronie &lt;a href=&quot;http://przeszczep.pl/&quot;&gt;Polskiego Portalu Transplantacyjnego&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Trzeci, zdaje się najłatwiejszy, ale także uznawany w świetle prawa, to po prostu zapisanie na kartce słów, które zacytowałem powyżej, a także dołączenia do tego czytelnego podpisu, imienia, nazwiska, daty urodzenia, PESEL, adresu zamieszkania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Moje oświadczenie noszę ze sobą w portfelu. A gdzie jest Twoje?&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podaj dalej albo &lt;a href=&quot;http://www.wykop.pl/link/71968/byc-moze-ocalisz-komus-zycie-podpisz-oswiadczenie-woli&quot;&gt;wykop&lt;/a&gt;. Każda pomoc się przyda.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 23 Jun 2008 16:27:39 +0200</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/06/23/oswiadczenie-woli/</guid><category>My life</category><category>Ogólne</category><category>pomoc</category><category>życie</category><category>oświadczenie woli</category><category>ratowanie</category><category>transplantacja</category></item><item><title>Zwykła pomoc na co dzień</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/05/15/zwykla-pomoc-na-codzien/</link><description>&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://flickr.com/photos/aidan_jones/1234618279/&quot;&gt;&lt;img style=&quot;float: right; padding: 6px;&quot; src=&quot;http://farm2.static.flickr.com/1132/1234618279_c2cfafb29d_m.jpg&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Piszę o tym, ponieważ pierwszy raz mi się taka rzecz przytrafiła. Było mi dzisiaj dane &lt;strong&gt;pomóc przypadkowemu człowiekowi&lt;/strong&gt;, spotkanemu w księgarni, w temacie systemów operacyjnych, tudzież &lt;strong&gt;Linuksa&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sprawa dotąd dla mnie niebywała. Pojechałem do Warszawy złożyć podanie o przyjęcie do liceum. W drodze powrotnej, podczas czekanie na autobus udałem się na 2. piętro w Empiku na Marszałkowskiej w Warszawie. Jak zwykle, na początku popędziłem do działu zacnie nazwanego &quot;informatyka&quot;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zacząłem przeglądać książki z półki o programowaniu, konkretniej PHP - interesowało mnie coś na temat wzorców projektowych. Mniejsza jednak o to, nie jest to przedmiotem wpisu, a jedynie wstępem, wyjaśniającym okoliczności.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po chwili podszedł pan średniego wzrostu, wiek około czterdziestu lat. Błądził oczyma po księgozbiorze, co poniektóre wydania przekartkowywał, ze zwykłą miną zdziwienia. Ja stałem i czytałem, co nieco mi się znaleźć udało.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W pewnym momencie ów pan zaczął się zastanawiać, czy nie można by się przypadkiem mnie o coś spytać. Zastanawiał się chyba przez dłuższą chwilę, aż w końcu nieśmiale odchrząknął &quot;przepraszam...&quot;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zamknąłem moje PHP i odwróciłem się w jego stronę. Zostałem zapytany, czy nie orientuję się przypadkiem w &lt;em&gt;systemach Linux, a konkretniej Mandriva&lt;/em&gt;. Oczywiście odparłem, że chętnie pomogę, pomimo że z samą &lt;strong&gt;Mandrivą&lt;/strong&gt; niewiele mam wspólnego, oprócz krótkich mandrake'owych doświadczeń sprzed około 5-6 lat. Wskazałem półkę z tą nazwą, ale widząc, że się biedak męczył, zacząłem swoją serię pytań.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;I tak dowiedziałem się na przykład, że podczas jego &lt;strong&gt;użytkowania systemu Windows XP osiągnął poziom maksymalnej frustracji&lt;/strong&gt; i to właśnie skłoniło go do &lt;strong&gt;przejścia na Linuksa&lt;/strong&gt;. Problem jednak w tym, że jak sam stwierdził - jest w tym zielony, szuka więc jakichś publikacji, książek czy gazet, aby zgłębić w tej dziedzinie swoją wiedzę. Opowiedziałem mu po krótce, na czym cała ta zabawa polega. O dziwo ani on, ani ja nie wspomnieliśmy słówka o tym, że &lt;strong&gt;systemy są darmowe i wolne&lt;/strong&gt; , a on wciąż był zadowolony i chętny na przeprowadzkę. Żony też nie musiał przekonywać, ją także doprowadzało to do szału.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Opowiedział mi, jak wczoraj instalował Mandrivę. Był &lt;strong&gt;zdziwiony łatwym procesem i szybkością&lt;/strong&gt;, z jaką dostał gotowy do działania system. Jest jeszcze zagubiony w całym świecie, ale skory do nauki, poświęceń i eksploracji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Poleciłem mu &lt;strong&gt;Ubuntu&lt;/strong&gt;, bo wiem, że ma o wiele lepsze wsparcie od Mandrivy. Liczne fora, najwięcej użytkowników i multum stron typu wiki (przy okazji dowiedział się, co to &quot;te wiki&quot; jest). Mimo to jednak, prawdopodobnie nie zdając sobie sprawy z tego, że zmiana z jednego na drugi nie zajmie mu dużo czasu, a wygląd będzie mocno zbliżony do poprzedniego, uparciuch &lt;strong&gt;został przy swojej Mandriva&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wychodząc z Empika, zabrał o niej &lt;strong&gt;gazetę oraz książkę&lt;/strong&gt;, którą mu wspólnie wybraliśmy. Podziękował mi i stwierdził, że &lt;strong&gt;sporo się dzisiaj nauczył&lt;/strong&gt;. A także paradoksalnie - ż&lt;em&gt;e im więcej się dowiaduje, tym bardziej wie, jak niewiele jeszcze poznał&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mi całe to &lt;strong&gt;doradzanie zajęło pół godziny&lt;/strong&gt;, ale &lt;strong&gt;satysfakcja&lt;/strong&gt;, jaka mi pozostała będzie trwać z pewnością o &lt;strong&gt;wiele dłużej&lt;/strong&gt;. Cieszę się, że choć trochę wgłębiłem &lt;em&gt;nowego&lt;/em&gt; człowieka w tajniki świata Open Source. No i &lt;strong&gt;po prostu pomogłem&lt;/strong&gt;, tak zwyczajnie, bezinteresownie, z uśmiechem na twarzy.&lt;/p&gt;
&lt;hr&gt;
&lt;p&gt;&lt;small&gt;Zdjęcie: &lt;a href=&quot;http://flickr.com/photos/aidan_jones/1234618279/&quot;&gt;Aidan Jones&lt;/a&gt;, na licencji &lt;a href=&quot;http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0/deed.en&quot;&gt;Creative Commons&lt;/a&gt;&lt;/small&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 15 May 2008 15:11:08 +0200</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/05/15/zwykla-pomoc-na-codzien/</guid><category>Linux</category><category>My life</category><category>Ogólne</category><category>pomoc</category><category>ubuntu</category><category>mandriva</category><category>empik</category><category>porada</category></item><item><title>Policja a subkultury i religie</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/04/21/policja-a-subkultury-i-religie/</link><description>&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://flickr.com/photos/wlodi/1284682302/&quot;&gt;&lt;img style=&quot;padding: 8px;&quot; align=&quot;left&quot; src=&quot;http://farm2.static.flickr.com/1412/1284682302_6221ff4cf3_m.jpg&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dzisiaj do mojej szkoły przyjechało gros policjantów. Ponieważ &lt;em&gt;jesteśmy już w takim wieku&lt;/em&gt;, mieli &lt;em&gt;zaznajomić nas z odpowiedzialnością cywilną i karną&lt;/em&gt; (nieletnich, oczywiście).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do mojej klasy trafiły się dwie blondynki, starsze posterunkowe, w wieku średnim. Na pierwszy rzut oka - miłe, uprzejme, serdeczne. Nie to jednak najważniejsze. Liczy się wiedza...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A z tym u Pań było raczej krucho. Panie policjantki zaczęły od wytłumaczenia nam, &lt;em&gt;drogim dzieciom&lt;/em&gt;, co termin &lt;em&gt;demoralizacja&lt;/em&gt; znaczy. I tu poszło jak najbardziej gładko, wszystkim się wszystko zgadzało, znali owe pojęcie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaraz jednak okazało się, że - uwaga - subkultury to demoralizacja. Jakież to zdziwienie ogarnęło całą klasę, a mnie przede wszystkim. Chociaż, nie ukrywam, jeszcze większe zdziwienie pojawiło się u Pań policjantek, którym nagle - o zgrozo - uświadomiło się, że uczeń może mieć wątpliwości, a co gorsza podjąć polemikę z ich nieocenionym autorytetem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Owszem, tak, grzecznie zapytałem:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Subkultury? A to dlaczego? Ja rozumiem, że są tacy, dajmy na to, szalikowcy czy inni kibole? Ale dlaczego ta generalizacja, jest przecież multum subkultur, które odznaczają się pozytywnie. Od razu podciągać je pod demoralizację?&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W momencie tym nastąpiła chwila zawieszenia czasu, kończąca się dźwięcznym &quot;eee... yyy...&quot;. Na co z refleksem skwitowałem &quot;Tak, słucham?&quot;. Pani policjantka, otrząsnąwszy się z wielkiego zdziwienia odparła: &quot;Poczekaj, to może ja znajdę jakąś definicję&quot;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Definicji wysłuchałem i... jestem chyba zdemoralizowany. Zobaczcie, proszę, sami:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Względnie stała grupa społeczna pozostająca na marginesie dominujących w danym systemie tendencji życia społecznego, wyrażająca swoją odrębność poprzez zanegowanie lub podważanie utrwalonych i powszechnie akceptowanych wzorów kultury.&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dodając jeszcze do tego stwierdzenie, że &lt;strong&gt;przynależność do subkultury równa się demoralizacji&lt;/strong&gt;, nie da się nie stwierdzić inaczej, jak to, że &lt;strong&gt;nauki społeczne i policja mają zdecydowanie inną na to pojęcie definicję.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zdezorientowany postanowiłem zapytać o przykłady subkultur. Dostałem, oczywiście, ale tuż po solidnej dawce płynnych dźwięków, złożonych z samogłosek (patrz wyżej). Pani musiała się wspomóc prezentacją, bo jak sama stwierdziła &quot;&lt;em&gt;nie znam się na tym temacie&lt;/em&gt;&quot;. No dobrze, powiedzmy, że rozumiem. Rozumiem, że policjant, który ma młodzieży wytłumaczyć pewne kwestie, nie wie o czym mówi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- &lt;em&gt;Rockersi, hackerzy, yuppies - co oni robią złego?&lt;/em&gt; - zadałem pytanie, wybierając sobie z listy te trzy subkultury. Jaką odpowiedź otrzymałem? Wiecie - standardową :). A zaraz po niej, że &lt;em&gt;wedle definicji, przynależność do niej kieruje człowieka w stronę zła i go demoralizuje.&lt;/em&gt; A później ponownie Pani policjantka oznajmiła, że &lt;em&gt;ona tak się na tym nie zna&lt;/em&gt;. Ale chętnie zaproponowała mi, że da mi &lt;em&gt;bardzo fajną&lt;/em&gt;, profesjonalną prezentację. Ja, wielce uradowany, poleciałem po pendrive'a do nauczyciela informatyki. Wracając widzę wyłączającego się laptopa, a Pani policjantka nadaje komunikat: &quot;Ja nie wiem, czy ja mogę Ci tę prezentację dać, bo to nie jest mojego autorstwa, tylko naszego wykładowcy&quot;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- &lt;em&gt;No dobrze, rozumiem.&lt;/em&gt; - mówię z nieukrywanym zawiedzeniem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zdziwień jednak moich nie koniec. Chwila-moment potem dowiaduję się, że &lt;strong&gt;wiara w inną religię&lt;/strong&gt;, niż chrześcijaństwo, to - moje najukochańsze dzisiaj słowo - &lt;strong&gt;demoralizacja&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- &lt;em&gt;A to dlaczego?&lt;/em&gt; - oburzenie padło niemalże natychmiast i to nie tylko od jednej - mojej osoby.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W chwili tej pada najbardziej szokujące stwierdzenie spośród wszystkich wypowiedzi pań policjantek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Religia chrześcijańska jest w naszym państwie wyznawana przez ponad 90%, a to oznacza, że jest normą, więc każde odstępstwo będzie demoralizacją. Bóg chrześcijański mówi: &quot;Jest jeden Bóg&quot; oraz &quot;Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną&quot;. Skoro więc religią panującą w Polsce jest chrześcijaństwo, to wyznawanie każdej innej, tak jak np. hinduizmu, będzie niewątpliwie demoralizacją.&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://flickr.com/photos/shapeshift/87899156/&quot;&gt;&lt;img align=&quot;right&quot; src=&quot;http://farm1.static.flickr.com/37/87899156_ed7ae810af_m.jpg&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyobraźcie sobie, że tym razem to ja wystrzeliłem 3-sekundową serię samogłosek. Stwierdziłem - nie będę się już więcej wypowiadał i tak zresztą przez moje pytania przekroczyliśmy przeznaczony na spotkanie termin.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ja powiedziałem już wszystko, &lt;strong&gt;a co Wy powiecie, zdemoralizowane dzieci?&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 21 Apr 2008 19:31:05 +0200</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/04/21/policja-a-subkultury-i-religie/</guid><category>My life</category><category>Ogólne</category><category>Polityka</category><category>policja</category><category>demoralizacja</category><category>sekty</category><category>subkultury</category><category>religie</category><category>poglądy</category><category>odpowiedzialność</category></item><item><title>Obraza starszego człowieka</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/04/07/obraza-starszego-czlowieka/</link><description>&lt;p&gt;Właśnie skończyłem oglądać dzisiejszy &lt;strong&gt;program Tomasza Lisa&lt;/strong&gt;. Dotyczył on obecnej sytuacji kościoła w Polsce i tego, czy znajduje się aktualnie w kryzysie czy nie. Nie będę jednak skupiał się na głównym temacie, a chciałbym poruszyć kwestię ostatniego zdania wypowiedzianego przez posła Girzyńskiego (reprezentuje partię PiS).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Otóż poseł Girzyński stwierdził, że dziennikarz prowadzący - T. Lis &lt;strong&gt;obraził starszego człowieka&lt;/strong&gt; (ks. Jankowskiego). Jak to zrobił? Poprzez zwykłe zapytanie odnośnie sprawy ostatnio głośnej w mediach, a mianowicie &lt;a href=&quot;http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5094473.html&quot;&gt;&lt;strong&gt;Prałat Mobile&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt; - sieci komórkowej, którą ponoć ksiądz prałat ma zamiar utworzyć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po pierwsze trzeba powiedzieć, że T. Lis w żaden sposób nie obraził prałata. Po prostu nie mógł tego zrobić, bo nie próbował nawet oceniać jego odpowiedzi, ani zamiarów, a &lt;strong&gt;jedynie zadał pytanie&lt;/strong&gt;. Przedstawiciel PiS rzucił się jednak jak hiena na dziennikarzy, że obrażają starszego człowieka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pominę jednak kwestię owej sieci komórkowej i skupię się na obrazie, jaką dziennikarze rzekomo zadali Jego Świątabliwości.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Chciałbym dowiedzieć się, co Waszym zdaniem znaczy obrazić starszego człowieka. Jak mogę to rozumieć, bo w chwili obecnej nie jestem w stanie tego pojąć. Czy znaczy to, że &lt;strong&gt;tylko człowieka młodego można obrazić?&lt;/strong&gt; Czy &lt;strong&gt;starsza osoba&lt;/strong&gt; ma jakieś &lt;strong&gt;większe prawa&lt;/strong&gt;, powinna być traktowana zupełenie inaczej? Jeśli tak, to dlaczego, z jakich względów?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W ujęcia posła Girzyńskiego znaczy to tyle, jakoby owa &lt;em&gt;&lt;strong&gt;starsza osoba&lt;/strong&gt;&lt;/em&gt; miała pewnego rodzaju &lt;strong&gt;immunitet&lt;/strong&gt;. Ale jaki immunitet? Taki, który dopuszczałby &lt;strong&gt;jedynie pochwały&lt;/strong&gt; skierowanego w stosunku do niej? Czym różni się młody człowiek od starszego, że gdy ten drugi zostanie obrażony, to będzie to całkiem nieporównywalne z osobą pierwszą?&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 07 Apr 2008 22:36:47 +0200</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/04/07/obraza-starszego-czlowieka/</guid><category>Ogólne</category><category>Polityka</category><category>tomasz lis</category><category>PiS</category><category>obraza</category><category>jankowski</category><category>girzyński</category><category>dziennikarze</category></item><item><title>Kohana po polsku</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/03/29/kohana-po-polsku/</link><description>&lt;p align=&quot;center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img183.imageshack.us/img183/1034/kohanalogoqw9.png&quot; alt=&quot;Kohana&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://kohanaphp.com/&quot;&gt;Kohana&lt;/a&gt; &lt;a href=&quot;http://kohanaphp.pl/&quot;&gt;polską stronę&lt;/a&gt; ma i to wcale nie byle jaką. Na dodatek jest to jedna z pierwszych, o ile nawet nie pierwsza (niech mnie ktoś poprawi, jeśli się mylę), na tle innych języków. Nie posiada natomiast własnej wersji językowej w przeciwieństwie do innych krajów, takich jak Holandia, Francja, Niemcy, Macedonia czy Hiszpania.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pomyślałem sobie więc, że skoro ostatnio piszę trochę w tym frameworku, i to projekty przeznaczone dla osób mówiących w języku polskim, to przetłumaczę też pare tych plików. Nie jest to w końcu zajęcie zajmujące aż tak dużo czasu, a efekt przydałby się w końcu nie tylko mnie, ale też wielu innym osobom, które zdecydowały się na pracę z Kohana.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podczas tłumaczenia pojawiły się oczywiście wątpliwości co do niektórych słów. Jakoś z nich wybrnąłem, choć wciąż wydaje mi się, że moja praca powinna zostać sprawdzona przez kogoś, kto zna się na tym lepiej ode mnie (mam na myśli głównie terminologię). Język angielski jest chyba lepiej przystosowany do projektów informatycznych, lepiej rozumie się niektóre kwestie i łatwiej je zapisać. Chociaż może ja tylko mam takie wrażenie przez to, że niektóre słowa/frazy nie są wprost do przetłumaczenia, co często prowadzi do sytuacji, w których trzeba przepisać coś w dłuższej formie, która musi dostatecznie wytłumaczyć, o co chodzi w danym zagadnieniu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Prezentuję więc swoje amatorskie, domorosłe &lt;a href=&quot;http://blog.walker.net.pl/files/kohana_pl.zip&quot;&gt;tłumaczenie&lt;/a&gt;. Byłbym wielce rad, gdyby ktoś znający się na rzeczy i siedzący w tych sprawach rzucił na to swoim fachowym okiem, wskazał błędy, zasugerował zmiany, etc. Chciałbym to później posłać do administratorów zarówno polskiej, jak i angielskiej (tudzież oryginalnej) strony Kohana.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pobierz: &lt;a href=&quot;http://blog.walker.net.pl/files/kohana_pl.zip&quot;&gt;spolszczenie Kohana&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;small&gt;P.S. Tylko pliki odpowiadające za płatności Trident i Trustcommerce nie zostały spolszczone. Polacy i tak z tego nie korzystają :).&lt;/small&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;EDIT (@23:43):&lt;/strong&gt; No i po zgłoszeniu na IRC Kohana dowiedziałem się, że od 3 miesięcy takie tłumaczenie już istnieje, tyle że w repozytorium zapowiadanej wersji. Szlag trafił moją pracę. Jedna jest tylko nauczka - zawsze najpierw sprawdzać repozytorium :).&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 29 Mar 2008 16:23:15 +0100</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/03/29/kohana-po-polsku/</guid><category>Programowanie</category><category>Techblog</category><category>Web</category><category>kohana</category><category>php</category><category>framework</category><category>tłumaczenie spolszczenie</category><category>i18n</category><category>polish version</category></item><item><title>Nowa usługa MyBlogLog - New with Me</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/02/16/nowa-usluga-mybloglog-new-with-me/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://img441.imageshack.us/img441/448/mybloglogoe0.png&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;10&quot;&gt;Dostałem dzisiaj list od &lt;a href=&quot;http://mybloglog.com&quot;&gt;MyBlogLog&lt;/a&gt;. Zdarzyło mi się to poraz pierwszy, z czego jestem bardzo zadowolony. List jednak nie jest jakimś niepotrzebnym powiadomieniem, a zapowiedzią nowych usług, zresztą dosyć ciekawą.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W liście tym przeczytać możemy, że &lt;strong&gt;w ciągu kilku tygodni&lt;/strong&gt;, z różnych jeszcze źródeł można dowiedzieć się, że prawdpodobnie w przeciągu dwóch, uruchomią nową funkcję w serwisie, nazwaną &quot;&lt;strong&gt;New with Me&lt;/strong&gt;&quot;. Po krótce znaczy to tyle, że &lt;a href=&quot;http://mybloglog.com&quot;&gt;MyBlogLog&lt;/a&gt; zaczyna rozwijać swoje macki i próbować sił w tak zwanych &lt;strong&gt;social agregatorach&lt;/strong&gt;. Już teraz w naszym panelu możemy podawać adresy do naszych profili na innych serwisach społecznościowych. Wraz z wejściem nowej funkcji &quot;New with Me&quot; będziemy mogli także pobierać dane z tamtych kont i wyświetlać je bezpośrednio w &lt;em&gt;MBL&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pytanie zatem proste, może nawet retoryczne - czy Yahoo zamierza poprowadzić swoje adoptowane dziecko w stronę &lt;strong&gt;lifestreamingu&lt;/strong&gt;?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zdeklarowani przeciwnicy takich serwisów-agregatorów, korzystający i cieszący się dotychczas z możliwości, jakie zielona strona nam oferuje, mogą spać spokojnie, bowiem Yahoo &lt;strong&gt;nie odda danych bez naszej zgody&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Lista serwisów uczęstniczących w &quot;New with Me&quot;:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://bebo.com/&quot;&gt;Bebo&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://del.icio.us/&quot;&gt;Deli.cio.us&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://digg.com/&quot;&gt;Digg&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://flickr.com/&quot;&gt;Flickr&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://jumpcut.com/&quot;&gt;Jumpcut&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://last.fm/&quot;&gt;Last.FM&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://mybloglog.com/&quot;&gt;MyBlogLog&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://www.netflix.com/&quot;&gt;Netflix&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://stumbleupon.com/&quot;&gt;Stumbleupon&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://twitter.com/&quot;&gt;Twitter&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://answers.yahoo.com/&quot;&gt;Yahoo Answers&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://www.yelp.com/&quot;&gt;Yelp&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://youtube.com/&quot;&gt;YouTube&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://upcoming.yahoo.com/&quot;&gt;Upcoming&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
</description><pubDate>Sat, 16 Feb 2008 19:17:17 +0100</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/02/16/nowa-usluga-mybloglog-new-with-me/</guid><category>Ogólne</category><category>Web</category><category>mybloglog</category><category>yahoo</category><category>social</category><category>aggregator</category><category>lifestreaming</category><category>web 2.0</category><category>usługi</category><category>agregator</category><category>społeczność</category></item><item><title>Nowa strona rozszerzeń dla Firefoxa</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/02/16/nowa-strona-rozszerzen-dla-firefoxa/</link><description>&lt;p&gt;Znalazłem dzisiaj na IRCu adres do &lt;strong&gt;&lt;a href=&quot;https://preview.addons.mozilla.org/en-US/firefox/&quot;&gt;nowej strony rozszerzeń dla Firefoxa&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;. Co prawda strona jest dopiero &quot;podglądem&quot; tego, co ma się niedługo pojawić i póki co nie ma wpływu na jej starą wersję, ale jej kształt jest tak bliski ostatecznemu, że można ją spokojnie przedstawić całej reszcie ogromnej społeczności.&lt;/p&gt;
&lt;p align=&quot;center&quot;&gt;&lt;a href=&quot;https://preview.addons.mozilla.org/en-US/firefox/&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img149.imageshack.us/img149/3232/26561549wa5.png&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Osobiście uważam, że zmiany idą w dobrym kierunku. Miłe dla oka kolory, wszystko ułożone przejrzyście, brak przepychu i lepiej zorganizowane menu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;A Wy - co o tym sądzicie?&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S Temat szerzej opisał &lt;a href=&quot;http://grzglo.jogger.pl/2008/02/16/nowa-wersja-mozilla-add-ons/&quot;&gt;Grzglo&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 16 Feb 2008 16:41:19 +0100</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/02/16/nowa-strona-rozszerzen-dla-firefoxa/</guid><category>Ogólne</category><category>Web</category><category>firefox</category><category>add-ons</category><category>dodatki</category><category>rozszerzenia</category><category>addons</category><category>design</category><category>layout</category><category>zmiany</category></item><item><title>Nieszyfrowane hasło na Blogbox</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/02/15/nieszyfrowane-haslo-na-blogbox/</link><description>&lt;p&gt;Radzę wszystkim, którzy posiadają konta na Blogbox o natychmiastową zmianę hasła. W chwili obecnej przekazywane ono jest w postaci całkowicie &lt;strong&gt;niezaszyfrowanej&lt;/strong&gt; w &lt;strong&gt;ciasteczkach!&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p align=&quot;center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img528.imageshack.us/img528/2410/80463696wr6.png&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Hasło pojawia się w cookies tylko w przypadku zaznaczenia opcji &quot;zapamiętaj mnie&quot;. jak sprawdzić?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przejść na stronę &lt;a href=&quot;http://blogbox.com.pl/&quot;&gt;Blogbox.com.pl&lt;/a&gt; i jako już zalogowany (pamiętając o opcji &quot;zapamiętaj mnie&quot;) wpisać w pasek adresu &lt;code&gt;javascript:alert(document.cookie)&lt;/code&gt; bądź skorzystać np. z firefoksowego rozszerzenia &lt;em&gt;Webdeveloper Toolbar&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A wydaje się, że pisała to profesjonalna agencja. Oby jak najszybciej to załatali.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zauważył &lt;a href=&quot;http://radziu.jogger.pl/&quot;&gt;Radziu&lt;/a&gt;. Zaraz zgłaszamy Blogboxowi.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;EDIT: 20 lutego, 13:05&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaraz po wykryciu, zgłosiłem sprawę Blogboksowi. 5 dni zajęło im zaszyfrowania hasła w cookie. Odpowiedzi zwrotnej nie dostałem, pomimo że w formularzu było napisane, że takowa będzie. Niemniej jednak dobrze chociaż, że sprawa została naprawiona.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Fri, 15 Feb 2008 23:57:40 +0100</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/02/15/nieszyfrowane-haslo-na-blogbox/</guid><category>Ogólne</category><category>Techblog</category><category>Web</category><category>blogbox</category><category>ciasteczka</category><category>cookies</category><category>bug</category><category>hasło</category><category>cookie</category><category>bezpieczeństwo</category></item><item><title>Google Reader po polsku, ale z poważnymi brakami</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/02/14/google-reader-po-polsku-ale-z-powaznymi-brakami/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://img138.imageshack.us/img138/8682/plbi5.png&quot; align=&quot;left&quot; hspace=&quot;5&quot;&gt;Pisał już o tym &lt;a href=&quot;http://tomasz.topa.pl/czytnik-google-czyli-google-reader-po-polsku.html&quot;&gt;Tomasz Topa&lt;/a&gt;, na &lt;a href=&quot;http://jogger.pl/&quot;&gt;Joggerze&lt;/a&gt; pisał &lt;a href=&quot;http://albi.vxe.pl/2008/02/14/google-reader-po-polsku/&quot;&gt;Albi&lt;/a&gt;, pisali także i inni. Wszyscy się cieszą, ja też. W końcu kolejna świetna usługa wielkiego Google jest w naszym ojczystym języku. Ale...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gdzie w moim pięknym, nowym, świeżym Google Readerze są newsy i wpisy udostępniane/współdzielone przez moich znajomych? Opcja ta jest naprawdę świetna i sprawdza się cudownie, szkoda byłoby mi z niej rezygnować na rzecz polskiej wersji językowej, która tak właściwie nie jest mi potrzebna, bo wszystko rozumiem.&lt;/p&gt;
&lt;p align=&quot;center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img171.imageshack.us/img171/3483/enyc7.png&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To już niestety nie pierwszy przykład na to, że gdy Google tłumaczy którąś ze swoich usług na język polski, pomija dodatkowe opcje, które są bardzo cenione przez użytkowników. A pojawiają się one dopiero po dłuższym czasie. Toteż nie wiem, jak Wy, ale ja wracam do &lt;em&gt;english version&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 14 Feb 2008 16:19:19 +0100</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/02/14/google-reader-po-polsku-ale-z-powaznymi-brakami/</guid><category>Web</category><category>google</category><category>reader</category><category>braki</category><category>tłumaczenie</category><category>polska wersja</category><category>rss</category><category>atom</category><category>nowości</category><category>czytnik</category></item><item><title>Matematyka wg Amaroka</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/02/03/matematyka-wg-amaroka/</link><description>&lt;p&gt;&lt;img style=&quot;float: left; padding: 4px;&quot; src=&quot;http://img245.imageshack.us/img245/1889/mathsr6.jpg&quot;&gt;Już wiem, już się dowiedziałem. To dlatego zawsze byłem słaby z matematyki. Amaroka developerom dziękujmy!&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img165.imageshack.us/img165/1875/bug2zz5.png&quot; alt=&quot;Bug Amaroka&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Nawet &lt;strong&gt;prawie-po-szatańsku&lt;/strong&gt;!&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img174.imageshack.us/img174/9199/bug1dl1.png&quot; alt=&quot;Bug Amaroka&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;em&gt;Przyłapane podczas słuchania radia.&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 03 Feb 2008 22:15:40 +0100</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/02/03/matematyka-wg-amaroka/</guid><category>Humor</category><category>Linux</category><category>amarok</category><category>bug</category><category>matematyka</category></item><item><title>Google - internetowy bóg</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/01/26/google-internetowy-bog/</link><description>&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://www.thechurchofgoogle.org/&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img519.imageshack.us/img519/3104/googlismof9.gif&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wpadłem dzisiaj na stronę &lt;a href=&quot;http://www.thechurchofgoogle.org/&quot;&gt;&lt;strong&gt;Kościoła Google&lt;/strong&gt;&lt;/a&gt;. Aż się sam zdziwiłem, że widzę go po raz pierwszy, bo wydaje się, że powstał już jakiś spory czas temu. &quot;Skupia&quot; on wyznawców googlizmu, quasi-religii stworzonej zapewne przez jakichś pełnych humoru amerykańców.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Już pierwsze spojrzenie mówi nam, że to &lt;strong&gt;parodia&lt;/strong&gt;. Nie wiadomo jednak czego - chrześcijaństwa czy samego Google? A może nawet jedno i drugie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czytając teksty tam zamieszczone, poczynając od 9 dowodów, przez modlitwy, etc. z jednej strony ma się wrażenie, że czytamy &lt;strong&gt;dobre dowcipy&lt;/strong&gt;, z drugiej, że jednak jakaś część z tego, może nawet duża, to &lt;strong&gt;prawda&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tak na przykład &quot;dowód #6&quot; - &quot;Google pamięta wszystko&quot;. Nie można się z tym nie zgodzić, bo przecież duże G cache'uje wszystkie strony. Ba! My do tego cache mamy dostęp i możemy sobie spokojnie, bezpardonowo zbiory te przeglądać. W dodatku, nawet jeśli je usuniemy, to G raczej zdąży je wrzucić na swoje niekończące się serwery &lt;a href=&quot;http://webarchive.org/&quot;&gt;WebArchive.org&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czym jest Trójca Google? Ano to Internet, wyszukiwarka Google i któraś z przeglądarek - Firefox, Opera bądź Safari (nigdy Internet Explorer).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Więc skoro Bogiem jest Google, to Microsoft jest... szatanem?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolejny humorystyczny kult, któremu nie da się zaprzeczyć. W &lt;a href=&quot;http://www.thechurchofgoogle.org/&quot;&gt;Kościele&lt;/a&gt; piszą nawet, że dowodów na istnienie Google jest więcej niż na jakiegokolwiek innego, czczonego dzisiaj Boga. Chciałoby się zaprzeczyć...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No dobrze, a co z &lt;a href=&quot;pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti&quot;&gt;Latającym Potworem Spaghetti&lt;/a&gt;? Inna działka, lecz równie ciekawa :).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;P.S. Przy okazji - co ma wspólnego Google z WebArchive.org?&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 26 Jan 2008 19:56:53 +0100</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/01/26/google-internetowy-bog/</guid><category>Web</category><category>bóg</category><category>latający potwór spaghetti</category><category>fsm</category><category>kościół google</category><category>google</category><category>religia</category><category>kult</category><category>humor</category><category>parodia</category></item><item><title>Czy powinna być kara za dokonanie aborcji?</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/01/24/czy-powinna-byc-kara-za-dokonanie-aborcji/</link><description>&lt;p&gt;Właśnie przed chwilą skończyłem oglądać filmik na &lt;a href=&quot;http://youtube.com/watch?v=Uk6t_tdOkwo&quot;&gt;YouTube&lt;/a&gt;, na którym pewni amerykańscy panowie przeszli się ulicą w Libertyville, w stanie Illinois, gdzie odbywała się demonstracja przeciwko aborcji. Zapytali oni demonstrujące kobiety, &lt;strong&gt;jaka powinna być kara za jej dokonanie, w przypadku, gdyby stała się nielegalna&lt;/strong&gt;. Wyniki były zaskakujące, bowiem:&lt;/p&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;Pierwsza kobieta stwierdziła po prostu, że... nie wie.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Druga kobieta - starsza pani, powiedziała, że aborcja powinna być nielegalna, bo zabija ludzi, ale... nie powinno się wsadzać takich kobiet do więzienia, trzeba się za nie modlić, oraz że to sprawa pomiędzy tą kobietą a Bogiem - to on ją ukarze.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Trzecia &lt;del&gt;kob...&lt;/del&gt; o, wkradł się mężczyzna, choć &quot;nie ma odpowiedzi na to pytanie&quot;.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Czwarta kobieta... długie zastanowienie... well, nie wie, choć w ruchu uczestniczy od paru lat.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Piąta kobieta też nigdy o tym nie myślała, a przez 5 lat już walczy.&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Szósta kobieta - &quot;trudno powiedzieć&quot;. Wie, że skoro jest to nielegalne, to powinna być kara. To czy pójdzie do więzienia powinno zależeć od tego, czy matka wiedziała, że zabija swoje dziecko - i jeśli tak - kara niech będzie taka sama, jak za każde inne zabójstwo. Ta pani wyklucza jednak karę śmierci (na szczęście!).&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Siódma kobieta nie chciała karać nikogo, ale szybko pokazała indagującemu drogę do osoby bardziej przygotowanej na takie pytana, następnie się przeżagnając.&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;p&gt;Wniosek więc nasuwa się jeden - kobiety te walczą o to, że aborcja jest taką samą zbrodnią, jak zabójstwo, ale nie powinno się za nią karać. Czy byłoby więc przestępstwo bez kary? W prawie takie coś nie istnieje, bo już sama definicja przestępstwa mówi, że to &lt;em&gt;czyn zabroniony pod groźbą kary&lt;/em&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Osobiście nie jestem przeciwko aborcji, a już tym bardziej nie uważam, że można byłoby za to karać. Jest to sprawa prywatna kobiety, która ma prawo np. nie chcieć urodzić dziecka spłodzonego przez gwałt albo w ogóle go nie chcieć - bo po co? Żeby było niekochane, odrzucone, krzywdzone?&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;Zapraszam do obejrzenia &lt;a href=&quot;http://youtube.com/watch?v=Uk6t_tdOkwo&quot;&gt;filmiku&lt;/a&gt; (wstawianie na zewnętrzne strony niestety wyłączone).&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 24 Jan 2008 21:27:36 +0100</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/01/24/czy-powinna-byc-kara-za-dokonanie-aborcji/</guid><category>Polityka</category><category>aborcja</category><category>kara</category><category>ameryka</category><category>usa</category><category>demonstracja</category><category>kobiety</category><category>przestępstwo</category></item><item><title>Niewdzięczność armii i biblioteczny głód</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/01/22/niewdziecznosc-armii-i-biblioteczny-glod/</link><description>&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://einfachso.deviantart.com/art/keep-out-67242433&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://tn3-2.deviantart.com/fs21/300W/i/2007/293/5/e/_keep_out_by_einfachso.jpg&quot; alt=&quot;Keep out No entry&quot; align=&quot;left&quot; style=&quot;margin-right: 1em;&quot; height=&quot;225&quot; width=&quot;300&quot;&gt;&lt;/a&gt;Zacząłem ostatnio czytać Orwella. Wypożyczyłem sobie &lt;em&gt;Folwark Zwierzęcy&lt;/em&gt;, &lt;em&gt;Rok 1984&lt;/em&gt; i &lt;em&gt;Brak Tchu&lt;/em&gt;. Przeczytać zdążyłem tylko &lt;em&gt;Folwark&lt;/em&gt; (swoją drogą serdecznie polecam, fenomenalne), w &lt;em&gt;Roku 1984&lt;/em&gt; udało mi się dojechać do połowy. Co dalej?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ano zabrali mi książki. Do domu zadzwonili i powiedzieli, że wypożyczone książki mają zostać zwrócone bezzwłocznie. Powód? Emeryci wojskowi nie mają dostępu na teren jednostki ani możliwości wypożyczania książek z tejże biblioteki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak to, że nie można sobie frywolnie hasać po jednostkowych koszarach potrafię zrozumieć, tak tego, że &quot;keep out no entry&quot; dla żołnierzy z kilkudziesięcio letnim stażem, aktualnie emerytowanych kompletnie nie pojmuję. Już pomijając tę kwestię, że to jest niedorzeczność, to co gorsza podchodzi się do nich z brakiem szacunku. Bo jakby tak po prostu ładnie, po ludzku przekazać, że jakieś tam nowe, cholerne zarządzenia zmuszają ich do odebrania wszystkich książek, itp, itd, to byłoby z pewnością inaczej. A tu masz tu takich niewdzięczników.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Swoją drogą doskonale wiedziałem, że prędzej czy później tak się stanie. Od ostatnich 2 lat trzeba się było mocno prosić, żeby zostać tam wpuszczonym i nawet dobre znajomości czasem nie pomagały. Ale jakoś się tam zawsze udawało, wszystko, co się chciało, to się wypożyczało. No a teraz?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co zrobić, pojadę sobie 10 km do gminy, wyrobię kartę biblioteczną w miejskiej, publicznej i będę pożerał kolejne knigi. Zasady są praktycznie te same - darmo i maksymalnie 2 miesiące przechowywania. Tylko trzeba się najpierw zebrać, żeby tam pojechać to raz, a dwa na bilety wydać. No ale cóż, mówi się trudno, bo wyjścia innego nie ma, a czytać trzeba.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 22 Jan 2008 18:10:22 +0100</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/01/22/niewdziecznosc-armii-i-biblioteczny-glod/</guid><category>My life</category><category>armia</category><category>biblioteka</category><category>emeryci</category><category>książki</category><category>Orwell</category><category>wojsko</category></item><item><title>Mój Jogger zmienia adres i nie tylko</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/01/22/moj-jogger-zmienia-adres-i-nie-tylko/</link><description>&lt;p&gt;Wczoraj zakupiłem domenę &lt;a href=&quot;http://walker.net.pl/&quot;&gt;walker.net.pl&lt;/a&gt;, która, mam nadzieję, będzie pełnić funkcję mojego &quot;adresu wiecznego&quot;. Mam więc prośbę do wszystkich linkujących do mnie o podmianę adresu do tego joggera na &lt;a href=&quot;http://blog.walker.net.pl&quot;&gt;http://blog.walker.net.pl/&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To nie koniec zmian zaplanowanych przeze mnie. W najbliższych dniach mam zamiar zmienić ponownie wygląd. Nie wiem jeszcze, czy tym razem będzie to mój autorski czy może jakiś inny darmowy szablon. Chcę jednak, aby był on w miarę prosty i niewybajerowany. Ostatnio coraz bardziej cenię sobie minimalizm.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolejnym moim postanowieniem jest pisanie notek bardziej prywatnych. Co prawda zacząłem to robić już pare dni temu na &lt;a href=&quot;http://wordpress.com/&quot;&gt;wordpress.com&lt;/a&gt;, ale za namową &lt;a href=&quot;http://lanooz.net/&quot;&gt;Lan&lt;/a&gt;, która stwierdziła, że rozdrabnianie się na dwa blogi dobrze mi nie zrobi, postanowiłem zrezygnować z tamtego na rzecz tego joggera.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dorzucić muszę jeszcze stworzenie swoistego &lt;em&gt;&lt;a href=&quot;http://walker.net.pl/&quot;&gt;homepage&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;, ale na to przyjdzie czas, kiedy wpadnie mi do głowy jakiś ciekawszy pomysł.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dziękuje stałym czytelnikom i komentatorom tego bloga, no i jak to mówią, &lt;em&gt;&lt;a href=&quot;http://feeds.feedburner.com/Walker&quot;&gt;stay tuned.&lt;/a&gt;&lt;/em&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 22 Jan 2008 12:07:42 +0100</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/01/22/moj-jogger-zmienia-adres-i-nie-tylko/</guid><category>My life</category><category>Ogólne</category><category>jogger</category><category>domena</category><category>zmiany</category></item><item><title>Wyszukiwarka torrentów YouTorrent.com</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/01/22/wyszukiwarka-torrentow-youtorrent-com/</link><description>&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://youtorrent.com&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://www.youtorrent.com/i/ytls.png&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Już od ponad 3 tygodni działa nowa, świetna wyszukiwarka torrentów - &lt;a href=&quot;http://youtorrent.com/&quot;&gt;YouTorrent&lt;/a&gt;. Autorzy określają ją jako &lt;em&gt;the world’s first real-time torrent comparison search engine&lt;/em&gt;, czyli w wolnym tłumaczeniu na język polski - &lt;strong&gt;pierwszą światową wyszukiwarkę i porównywarkę torrentów w czasie rzeczywistym&lt;/strong&gt;. Nie trzyma ona plików na własnych serwerach, pełni jedynie funkcję znajdowania interesujących nas zasobów w 12 najpopularniejszych bazach:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://mininova.org/&quot;&gt;Mininova&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://thepiratebay.org/&quot;&gt;The Pirate Bay&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://isohunt.com/&quot;&gt;isoHunt&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://fulldls.com/&quot;&gt;FullDls&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://monova.org/&quot;&gt;Monova&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://torrentreactor.net/&quot;&gt;TorrentReactor&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://mybittorrent.com/&quot;&gt;myBittorrent&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://newtorrents.info/&quot;&gt;NewTorrents&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://vuze.com/&quot;&gt;Vuze&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://bittorrent.com/&quot;&gt;BitTorrent&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://legittorrents.info/&quot;&gt;LegitTorrents&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://seedpeer.com/&quot;&gt;SeedPeer&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;&lt;a href=&quot;http://btjunkie.org/&quot;&gt;BTjunkie&lt;/a&gt;&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Ku mojemu zdziwieniu, &lt;a href=&quot;http://youtorrent.com/&quot;&gt;YouTorrent&lt;/a&gt;, obudowana w prosty, schludny, przejrzysty i profesjonalny wygląd działa całkiem szybko. W dodatku oparta jest na technologii AJAX, dzięki której możemy sprawnie przenosić się między stronami wyników wyszukania i dostosowywać opcje filtrowania do naszych potrzeb. W większości przypadków nie będzie to nam jednak potrzebne, ponieważ już domyślnie włączone jest sortowanie według największej liczby seedów, na czym chyba najczęściej ściągającym zależy.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img37.picoodle.com/img/img37/4/1/21/f_bm_cb0d628.png&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolejną zaletą jest, póki co, całkowity brak reklam. Biorąc jednak pod uwagę tak ogromne przedsięwzięcie i to, że być może lada dzień liczba użytkowników będzie na tyle ogromna, że z serwerami zacznie dziać się podobnie jak z &lt;a href=&quot;http://nasza-klasa.pl/&quot;&gt;nasza-klasa.pl&lt;/a&gt;, to wprowadzenie reklam będzie konieczne, aby pokryć wszelkie koszty. Miejmy jednak nadzieję, że obecny stan się nie zmieni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;EDIT:&lt;/strong&gt; &lt;a href=&quot;http://www.divshare.com/download/3563276-9c0&quot;&gt;rozszerzenie&lt;/a&gt; do Firefoksa stworzona przez &lt;a href=&quot;http://grzglo.jogger.pl/&quot;&gt;Grzegorza&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 22 Jan 2008 01:00:34 +0100</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/01/22/wyszukiwarka-torrentow-youtorrent-com/</guid><category>Techblog</category><category>Web</category><category>torrent</category><category>youtorrent.com</category><category>wyszukiwarka</category><category>porównywarka</category></item><item><title>Czytanie w gimnazjum</title><link>http://blog.walker.net.pl/2008/01/17/czytanie-w-gimnazjum/</link><description>&lt;p&gt;Dzień z rana, jak każdy prawie, zapowiadał się nudno. Jak już pisałem wcześniej, jest koniec semestru i nie robimy praktycznie nic. Czasem wydaje mi się nawet, że jest to gorsze od zwykłego, codziennego pracowania. Siedzisz człowieku uwięziony w zimnej, ponurej sali z grzybami i odpadającym tynkiem, alb nie wiadomo czy lepiej czy gorzej - pomalowanej na oczopląsowy, majtkowy róż. Pod ręką nic ciekawego nie masz, normalnie rozmawiać też nie można. Takie marnotrawstwo po prostu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No ale mój cudowny umysł wpadł na genialny pomysł! Jaki? Zrobić &lt;b&gt;badanie wśród uczniów&lt;/b&gt;. Skąd taki pomysł?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Siedziałem sobie na jednej z przerw na parapecie (nota bene, mimo zakazu) i spojrzałem na koleżankę z klasy czytającą “My dzieci z dworca Zoo” - swoją drogą wspaniała książka, poruszająca ważny temat, dotyczący bezpośrednio młodzieży - pewnie dlatego ostatnio stała się tak bardzo przez nastolatków poczytna. Sam wchłonąłem ją kiedyś w dwa dni na przerwach, w bibliotece. Ale zostawiamy książeczkę i skupiamy się na samym czytaniu. Zauważyłem, że koleżance dosyć długo zajmuje przeczytanie jednej strony. Chciałem poczekać, aż przewertuję kartkę i włączyć jej stoper, ale zadzwonił dzwonek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Do następnej przerwy jednak wymyśliłem, że zabawie się w pana socjologa i zrobię “badanie”, którego przedmiotem będzie właśnie &lt;b&gt;szybkość czytania wśród uczniów gimnazjum&lt;/b&gt;. Ograniczyłem się jednak do własnej klasy, bo była to już 4 godzina lekcyjna, a akurat w tym dniu miałem wyjątkowo mało lekcji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podszedłem do koleżanki i poprosiłem ładnie o chwilowe pożyczenie powieści, w którą się tak wkuła. Co prawda ciężko było i musiałem jej wytłumaczyć, co zamierzam zaraz zrobić, na co ona wytrzeszczyła swoje niebieskie oczęta i wydała zdziwione dźwięki w stylu: “eee…?!”, no ale na szczęście końcowo się udało.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyrwałem niestarannie kartkę z rozlatującego się trzyletniego zeszytu od historii i nabazgroliłem swoim kurzym pismem wstępną tabelkę, składającą się z dwóch kolumn - osoba i czas. Wyciągnąłem telefon i odnalazłem funkcję stopera w gąszczu innych opcji. Zacząłem od kolegi, który stał najbliżej. Zdziwiony był bardzo. Ciekawe dlaczego?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaraz zadzwonił dzwonek, ale ja kontynuowałem swoje badania aż do końca lekcji. O dziwo, zarówno cała klasa, licząca tego dnia 13/21 osób, jak i nauczycielka poddały się moim pomiarom. Z początku patrzyli na mnie dziwnie, ale później to się nawet wszyscy śmiali i obserwowali innych.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Ile ma, ile ma?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Który jestem, a ile ma ktośtam?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Daj mi, teraz ja.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Takie pytania co chwila były wykrzykiwane. Ja sobie wszystkie dane skrupulatnie zapisywałem na swojej małej karteczce, uwzględniając nawet setne sekundy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Łącznie w moim pseudobadaniu wzięło udział &lt;b&gt;15 uczniów i 2 nauczycielki&lt;/b&gt;. Każda próba polegała na zmierzeniu &lt;b&gt;czasu&lt;/b&gt;, w jakim dana osoba przeczytała &lt;b&gt;jedną&lt;/b&gt;, lecz dla każdego tę samą, &lt;b&gt;stronę&lt;/b&gt; książki.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyniki podaję w &lt;b&gt;sekundach&lt;/b&gt;, setne sekundy pomijam, pomimo że mam je zapisane:&lt;/p&gt;
&lt;ol&gt;
&lt;li&gt;84&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;140&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;184&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;75&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;101&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;141&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;127 - &lt;i&gt;nauczyciel&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;59&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;171&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;65&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;118&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;137&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;116&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;128 - &lt;i&gt;nauczyciel&lt;/i&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;124&lt;/li&gt;
&lt;/ol&gt;
&lt;p&gt;Biorąc pod uwagę wszystkie pomiary średnia jest równa 118 sekundom, co daje &lt;b&gt;1 minutę 58 sekund&lt;/b&gt;. Gdyby wyłączyć z tego dwoje nauczycieli, którzy wynik zaniżają, wychodzi nam 116 sekund (1 jedna minuta 56 sekund).&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://chart.apis.google.com/chart?cht=p3&amp;amp;chs=420x170&amp;amp;chtt=Statystyka&amp;amp;chl=Poni%C5%BCej%20minuty%7COd%201:00%20do%201:30%7COd%201:30%20do%202:00%7CPowy%C5%BCej%202%20minut&amp;amp;chco=C4715C,D9A380,EBCFA7,FDF9D8&amp;amp;chd=t:1,3,3,8&quot; alt=&quot;Statystyka&quot; height=&quot;170&quot; width=&quot;420&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak widać na wykresie rażąca &lt;b&gt;większość&lt;/b&gt; &lt;b&gt;czyta&lt;/b&gt; dosyć &lt;b&gt;wolno&lt;/b&gt;. Dodatkowo z moich obserwacji wynika, że &lt;b&gt;gorzej&lt;/b&gt; czytają &lt;b&gt;osoby słabiej się uczące&lt;/b&gt;, co raczej chyba dziwić nie powinno.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Choć z drugiej strony dziwi mnie jedno. Dlaczego &lt;b&gt;nauczycielom poszło tak słabo&lt;/b&gt;? Teoretycznie powinni czytać szybciej niż uczniowie, bo w całym swoim życiu przerabiali to wielokrotnie więcej od nas. Czy wiek robi aż tak bardzo swoje? Ale przecież to belfry - czytają codziennie i z pewnością więcej niż przeciętny Polak.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaintrygowała mnie ta sprawa, więc postanowiłem spytać także o to, jak często i ile czytają. No tu już niestety nie było takiej zabawy, jak poprzednio. Ludzie się zburzyli, że po co ja to robię, co mi to da, co mnie to obchodzi. W efekcie dowiedziałem się bardzo niewiele. Dodając do tego jednak moje przypuszczenia (mogę chyba tak snuć, biorąc pod uwagę to, jak ich poznałem przez te pare ładnych lat), że większość z nich nic nie czyta, mogę postawić tezę, że szybkość czytania głównie uzależniona jest od praktyki, czyli od ilości przeczytanego materiału, a w drugiej mierze - od zdolności intelektualnych uczniów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Anomalią w tym badaniu jest wynik mojego kolegi - 65 sekund. Czyta on niemal najszybciej w klasie, ale poziom jego ocen jest tragiczny. Ledwo zdaje, ciągle jest zagrożony, należy do środowisko palaczy, itd. To bardzo leniwy facet, ale wśród nauczycieli (uczniów także) ma opinię osoby, której zdolności intelektualne spokojnie pozwalają na świadectwo z czerwonym paskiem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Podsumowując, jestem zadowolony z realizacji takiego spontanicznego pomysłu. W najbliższej przyszłości mam zamiar przeprowadzić inne badania/ankiety/sondy na różne tematy, bo czuję, że to dla mnie całkiem niezła zabawa. Następnym raze, pokuszę się jednak o większe grono ankietowowanych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak Wy postrzegacie takie pomysły? Czy robiliście kiedyś coś podobnego? Jak Wam wyszło? Jak oceniacie moją publikację? Czy popełniłem jakieś błędy, mógłbym zrobić coś lepiej?&lt;/p&gt;
&lt;p class=&quot;alert&quot;&gt;Serdecznie zapraszam do komentowania i najlepiej jeśli to możliwe w oryginalnym &lt;a href=&quot;http://walkerpl.wordpress.com/2008/01/17/czytanie-w-gimnazjum/&quot;&gt;wpisie&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 17 Jan 2008 16:56:35 +0100</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2008/01/17/czytanie-w-gimnazjum/</guid><category>My life</category><category>Ogólne</category><category>ankieta</category><category>ankiety</category><category>badania</category><category>badanie</category><category>czytanie</category><category>gimnazjum</category><category>nauczyciele</category><category>sonda</category><category>sondy</category><category>statystyka</category><category>szybkość</category><category>uczniowe</category></item><item><title>Szokujące statystyki - zapchane Zakopane</title><link>http://blog.walker.net.pl/2007/12/31/szokujace-statystyki-zapchane-zakopane/</link><description>&lt;p style=&quot;text-align: center;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://images34.fotosik.pl/93/82e97a9caf483875.jpg&quot; alt=&quot;Karetka pogotowia&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przed chwilą, przy obiedzie oglądałem sobie jak zwykle TVN24. Jakiś dziennikarz zaczął mówić o sytuacji, jaka panuje w zakopiańskim szpitalu. Myślę sobie - pewnie znów albo lekarze strajkują, albo czegoś brakuje.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No i ja się oczywiście wcale nie pomyliłem. Wyobraźcie sobie, że do naszej polskiej śnieżnej stolicy zjechało się &lt;strong&gt;150 tysięcy turystów&lt;/strong&gt;. Już sama liczba na początku opuściła moją koparę napchaną kotletem na sam na dół. Myślę sobie:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;Ja zawsze wiedziałem, że tam się zjeżdża mnóstwo ludzi i to zarówno w zimę, jak i w lato, ale jasny gwint, aż tyle?! Gdzie oni się wszyscy stołują i nocują? Żyła złota po prostu.&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No ale to jeszcze nic. Młody pan dziennikarz podkreślił, że brakuje karetek, bo jest tylko... uwaga!.... 3!. Tylko &lt;strong&gt;3 karetki&lt;/strong&gt; na 30-tysięczne miasto plus 5 razy tyle więcej turystów. Na Teutatesa, MZ-ecie - czy wyście powariowali?&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To tak na deserek rzucę Wam, że średnio dziennie połamanych jest tam &lt;strong&gt;220 osób&lt;/strong&gt;, a zużywa się &lt;strong&gt;500 kilogramów gipsu&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;No to dorzućmy sobie jeszcze do rusztu sylwestrowe petardy. Bosko!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy to jest normalne?&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 31 Dec 2007 16:35:03 +0100</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2007/12/31/szokujace-statystyki-zapchane-zakopane/</guid><category>Ogólne</category><category>zdrowie</category><category>mz</category><category>zakopane</category><category>narty</category><category>ranni</category><category>połamani</category><category>statystyki</category><category>turyści</category><category>tvn24</category></item><item><title>Oprogramowanie Brother DCP-350</title><link>http://blog.walker.net.pl/2007/12/14/oprogramowanie-brother-dcp-350/</link><description>&lt;p&gt;Musiałem ostatnio wymienić drukarkę, bo mój stary, wcale nie poczciwy, Hewlett Packard DeskJet 656c nie dawał już rady. Postanowiłem, że nie będzie to atramentówka tylko laserówka. Zmieniłem jednak zdanie, robiąc coś w stylu porównania potrzeb do kosztów eksploatacyjnych i okazało się, że lepszym pomysłem będzie kupno urządzenia wielofunkcyjnego (tj. skaner, drukarka, kopiarka) na atrament. Tak też zrobiłem, wybierając model &lt;a href=&quot;http://www.brother.pl/g3.cfm/s_page/73190/s_level/29260/s_product/DCP350C&quot;&gt;Brother DCP-350&lt;/a&gt; za cenę 312zł.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Drukarka, póki co, narzekać nie mogę - sprawuje się świetnie. Nie testowałem jej jeszcze co prawda na Linuksie, bo nie miałem takiej okazji, ale na stronie firmy przeczytać można, że jest ona przez ten system obsługiwana. Jakość zarówno druku, jak i skanowania jest wyższa niż oczekiwałem. Być może to dlatego, że przeszedłem z epoki kamienia łupanego o pare poziomów wyżej.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img style=&quot;float: right;&quot; src=&quot;http://img524.imageshack.us/img524/7827/beznazwy1rn4.png&quot; alt=&quot;opcja &amp;quot;około&amp;quot; (ang. about)&quot;&gt;Zdziwiło mnie natomiast samo tłumaczenie oprogramowania. Wygląda, jakby to robił ktoś, kto nie ma o tym zielonego pojęcia, bądź nie wiedział, co tłumaczył, czytając tylko same frazy.&lt;/p&gt;
&lt;p style=&quot;margin: 0px auto; text-align: center; padding-top: 50px;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img118.imageshack.us/img118/104/beznazwy2gt5.png&quot; alt=&quot;about Brother&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy nie uważacie tego za rażący błąd, który może obniżyć profesjonalizm firmy, jeśli nie zostanie natychmiast poprawiony? Co prawda nie wiem, od jak dawna takie coś tutaj widnieje, ale jeszcze dziś zamierzam to firmie zgłosić.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Fri, 14 Dec 2007 20:50:35 +0100</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2007/12/14/oprogramowanie-brother-dcp-350/</guid><category>Ogólne</category><category>drukarka skaner urzadzenie wielofunkcyjne windows tlumaczenie brother dcp-350</category></item><item><title>Miro - wolna i darmowa telewizja internetowa</title><link>http://blog.walker.net.pl/2007/11/26/miro-wolna-i-darmowa-telewizja-internetowa/</link><description>&lt;div style=&quot;margin: 10px auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img132.imageshack.us/img132/5762/guidetc0.png&quot; alt=&quot;Miro&quot;&gt;&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://getmiro.com/&quot;&gt;Miro&lt;/a&gt; to &lt;strong&gt;wolna&lt;/strong&gt; i &lt;strong&gt;darmowa&lt;/strong&gt; telewizja internetowa, która potrafi odtwarzać nie tylko kanały, ale także zwykłe pliki na Twoim komputerze. Posiada obsługę przede wszystkim formatów: &lt;strong&gt;MPEG, Quicktime, AVI, H.264, Divx, Windows Media, Flash&lt;/strong&gt; oraz wiele innych. Wspaniale zbudowane zarządzanie playlistą pozwala Ci subskrybować jakikolwiek &lt;strong&gt;kanał RSS&lt;/strong&gt;, dzięki czemu możesz spokojnie oglądać nawet videoblog kolegi. Możesz ściągać nowe pliki wideo, uprzednio szukając ich na YouTube, GoogleVideo czy na wielu innych tego typu serwisach, a nawet używając sieci &lt;strong&gt;BitTorrent&lt;/strong&gt; i oczywiście później zachowywać je na dysku. Miro możesz używać zarówno na swoim &lt;strong&gt;Macu, Windowsie czy Linuksie&lt;/strong&gt;. Aplikacja jest też tłumaczona na &lt;strong&gt;język polski&lt;/strong&gt;, a część interfejsu jego strony głównej już przeczytasz w swoim języku. Oczywiście jeśli chcesz, możesz współtworzyć projekt, tworząc swoje własne kanały, albo pomagać developerom np. przy tłumaczeniu.&lt;/p&gt;
&lt;div style=&quot;margin: 15px auto; text-align: center;&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://getmiro.com/&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://www.getmiro.com/img/sub-logo.png&quot;&gt;&lt;/a&gt;
&lt;p&gt;Spróbuj: &lt;strong&gt;&lt;a href=&quot;http://getmiro.com/&quot;&gt;http://getmiro.com/&lt;/a&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt;Osobiście odpalałem na Linuksie - działa jak marzenie. Jest przydatne, wygodne, przyjazne użytkownikowi i ma prosty, schludny, lecz bardzo ładny design. Serdecznie polecam zarówno tym, którzy korzystają z Joosta, jak i tym, którzy jeszcze w ogóle nie mieli styczności z telewizją internetową.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;small&gt;Użytkownicy Debiana Sid znajdą Miro w repozytoriach.&lt;/small&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 26 Nov 2007 23:39:24 +0100</pubDate><guid>http://blog.walker.net.pl/2007/11/26/miro-wolna-i-darmowa-telewizja-internetowa/</guid><category>Linux</category><category>Ogólne</category><category>Techblog</category><category>Web</category><category>joost miro telewizja internetowa mac windows linux free open source bittorrent rss youtube googlevideo mpeg flash quicktime avi videoblog podcast</category></item></channel></rss>